5 marca 2017

Co się działo w siedzibie firmy Tenex i Pałacyku Otrębusy :-)

Jak już wiecie od dłuższego czasu współpracuje z firmą Tenex i opisuje Wam produkty do pielęgnacji między innymi marki DermoFuture Precision. W ubiegły piątek (03.03) miałam okazję uczestniczyć w szkoleniu produktowemu w  siedzibie firmy Tenex w miejscowości Puchały pod Warszawą.

Moja podróż zaczęła się wcześnie rano, bo aż o wczesnej 
i niesamowicie nieprzyzwoitej godzinie 6.30.
Wyobraźcie sobie moje przerażenie jak w czasie jazdy, mniej więcej w połowie drogi pogoda dramatycznie popsuła się i zaczął padać tak niesamowity deszcz, że już oczami wyobraźni widziałam jak cały piątkowy czar pryska i z dobrej zabawy mało co zostanie.
Po przybyciu do stolicy i przywitaniu się z Pałacem Kultury i Nauki, który tym razem wyglądał jeszcze piękniej oświetlony promieniami słońca wyruszyłam na miejsce zbiórki.
Dla mnie takie szkolenie to nie tylko możliwość pogłębienia swojej wiedzy, ale również niesamowita okazja do poznania na żywo osób, która znam tylko „przez internet”, dzięki właśnie blogowaniu.


Po przybyciu na miejsce okazało się, że czeka na nas nie tylko część merytoryczna, ale 
i praktyczna, jeśli chodzi o stosowanie nowości pielęgnacyjnych, które niebawem pojawią się na rynku.
A oto jedna z nich.

 Kuracja uszczelniająca naczynka z witaminą K


 Zdjęcie skubnęłam z instagrama Michała - link


Po zapoznaniu się z nowościami i teorią, nastąpił moment grozy :-P
Musiałyśmy pozmywać makijaże, żeby na własnej skórze przekonać się o pielęgnacyjnych właściwościach kosmetyków. Marka Tenex udostępniła nie tylko nowe kuracje, ale również masażery (które już Wam opisywałam na blogu TUTAJ i TUTAJ), aby jak najlepiej wmasować w skórę produkty, tak żeby składniki aktywne miały większe pole do popisu. 
Mizianiom i wzdychaniom nie było końca. No ale cóż nie można mieć wszystkiego. 

  Bohaterką pierwszego planu jest Patrycja / interendo.pl

Żebyśmy nie opadli z sił, to w międzyczasie firma przygotowała dla nas lunch, który pokrzepił i dodał nam energii na resztę popołudnia.


W atmosferze błogiego relaksu powitała nas kolejna niespodzianka, ponieważ na spotkaniu pojawiła się przedstawicielka marki Constance Carroll, która obdarowała nas kosmetykami dostępnymi w asortymencie marki. To było zupełnie jak >>Back to the Past << a nie Future – ponieważ doskonale pamiętam tę firmę z moich nastoletnich czasów.


Także po zrelaksowaniu skóry można było ponownie wykonać makijaż.Testując nowe kosmetyki.
Podczas wykonywania makijażu zdarzył się nawet mały wypadek, ale nikt nie płakał nad rozsypanym pudrem :-)


Kolejnym etapem tej niesamowitej przygody był przejazd do Pałacyku Otrębusy (więcej informacji znajdziecie TUTAJ).
Rzadko kiedy mam okazję przebywać w tak uroczym i klimatycznym miejscu. 
A sam pałacyk jak i nasze pokoje sprawiły na nas niesamowicie pozytywne wrażenie.


Uroczystą kolacją podziękowano nam za przybycie i uczestnictwo w szkoleniu. Chciałabym również  wspomnieć, że podczas kolacji okazało się, iż nie ma absolutnie żadnych problemów, aby otrzymać posiłek wegetariański czy bezglutenowy. To jest ogromny plus i ukłon w stronę każdego klienta. 

 autor: Michał (link)
 
 A po części oficjalnej odbyła się część mniej oficjalna – intergacyjna, która niestety, ale nie podlega dalszej publicznej spowiedzi, więc kulturalnie nabieram wody w usta i nic więcej 
nie pisnę na ten temat :-)

Bardzo serdecznie chciałam podziękować organizatorom za możliwość uczestniczenia w takim wydarzeniu.
A jeszcze bardziej cieszę się z faktu, że mogłam poznać „na żywo” tyle fantastycznych osób:

Dziękuje Wam bardzo za przemiłe towarzystwo.

A jak Wam kochani minął weekend?