4 listopada 2016

Yonelle Infusion Eye Night Cream idealny krem pod oczy na noc

Wiecie jak trudno jest znaleźć dobry krem pod oczy? Testujesz i testujesz i nic cię nie zachwyca. Ogrom kosmetyków na rynku powoduje dodatkową frustrację.
Przez wiele lat przetestowałam sporą liczbę kremów pod oczy i mam doskonale wyrobiony pogląd na to, czego oczekuję zarówno od kremu na dzień jak i tego na noc. Przy cerze dojrzałej raczej jeden wielofunkcyjny krem nie sprawdzi się.


Z doświadczenia widzę, że moja skóra potrzebuje bogatej, tłustszej konsystencji, która w nocnych godzinach odżywi ją, zregeneruje i przygotuje na następny dzień.
Przetestowałam już kilka kosmetyków marki Yonelle i jak uważam, że krem z serii Biofusion (RECENZJA) był w porządku, tak Infusion zrobił na mnie ogromne wrażenie.


Ale zaczynając od początku. Seria Infusion to kosmetyki w których zastosowano technologię NANODYSKÓW wypełnionych retinolem, które zwiększają wnikanie w skórę nawet o 340%. Zastosowanie „triku” jonowego (zjonizownianiu cząsteczek do odpowiednich proporcji) zwiększa dodatkowo przenikanie substancji aktywnych.
Infusion Eye Night Cream jest to odżywczy krem, o bogatej konsystencji, do pielęgnacji skóry dojrzałej 40+ wokół oczu, suchej i normalnej. Działa przeciwzmarszczkowo, odbudowująco i regenerująco na delikatną skórę w okolicach oczu. Stanowi skuteczną terapię antystarzeniową, stymulując skórę substancjami odżywczymi podczas nocnego wypoczynku.

Główne składniki aktywne zastosowane w kremie: Nanodyski™ retinol, aktywne peptydy, kwas laktobionowy i hialuronowy, glukozyd MG6P, olej tsubaki, olej babassu, pigmenty biolipidowe, enzymy proteolityczne, aminokwasy, wosk jojoba. 
SKŁAD INCI:

SPOSÓB UŻYCIA: Producent zaleca 2-3 dozy kremu nałożyć pod oczami i w zewnętrznych kącikach, wykonując krótki automasaż, aż do wchłonięcia się kremu.
W moim przypadku 1-1,5 porcji kremu w zupełności wystarcza. Po automoasażu, na skórze pozostaje delikatna warstwa, która nie wchłania się do samego końca.

KONSYSTENCJA: Krem ma bardzo przyjemną (taką jak lubię) gęstą i bogatą konsystencję. 
W pierwszej chwili wydaję się nawet zbyt tłusta, ale podczas wykonywania masażu ulega ona rozbiciu. Robi się bardziej wodnista ułatwiając poślizg na skórze, a tym samym wykonanie masażu. 


OPAKOWANIE: Kolejny raz mam przyjemność korzystać z eleganckiego opakowanie typu air less, gdzie pompka dozuje zawsze potrzebną ilość kosmetyku. Zresztą pompka działa tak dobrze, że w miarę potrzeb można wydobyć odrobinę mniej kosmetyku niż cała porcja. Patrząc pod światło doskonale widać stopnia zużycia kosmetyku.U mnie po dwóch miesiącach używania pozostało pół opakowania. Krem Infusion Eye Night ma pojemność 15 ml i kosztuje 159 zł. 


Lubię, uwielbiam i zawsze staram się dobrze inwestować w kosmetyki do pielęgnacji skóry pod oczami, bo wiem, że korzyści z tego płynące są o wiele większe i bardziej widoczne niż w przypadku innych kosmetyków do twarzy. Zawsze staram się odpowiednio dopasować kosmetyk do aktualnych potrzeb mojej skóry. Z racji wieku lubię kremy bardziej odżywcze, które regenerują i odmładzają moją skórę i krem Yonelle Infusion Eye Night spełnia wszystkie te wymagania i w pełni zaspokaja potrzeby mojej skóry. Skóra jest ujędrniona, wygładzona i wygląda o wiele lepiej. Bogata konsystencja ładnie „prasuje” linie i zmarszczki mimiczne. Jestem zachwycona. Naprawdę i szczerze! Infusion Eye Night Cream zrobił mi wielką niespodziankę, jak nie jedną z największych w tym roku.
A jeszcze powiem Wam, że w chwili obecnej w Perfumeriach Douglasie ten krem jest w promocji i kosztuje 119 zł.
A tu możecie zobaczyć w jaki sposób prawidłowo wykonywać masaż wokół delikatnej skóry pod oczami.