14 czerwca 2016

Hit czy kit osądźcie sami – Bumble and Bumble Brownish Hair Powder


Możecie się ze mną zgodzić lub nie, ale od dawna wyznaję zasadę, że jeśli jestem w posiadaniu produktu z tak zwanej „górnej półki” to mam święte prawo wymagać od niego więcej.
Marka Bumble and bumble powstała w Nowym Jorku w 1977 roku. Był to najpierw salon, którego propozycje strzyżenia, koloryzacji i układania fryzur stały się szybko sławne dzięki legendarnej ekipie stylistów, tworzących kreacje na każdą okazję oraz gamę niewiarygodnych produktów. 


Brownish Hair Powder jest to puder odświeżający do włosów, który oferuje nam łatwiejsze aplikowanie i dodatkowo odcień, by lepiej dopasować się do wszystkich kolorów włosów. 
Dla mnie jest to produkt, działaniem zbliżony do suchego szamponu.
Oprócz właściwości odświeżających fryzurę, puder dodatkowo nadaje włosom objętość, absorbuje nadmiar sebum, zapewnia puszystość. A dzięki nieśliskiej konsystencji wsuwki i spinki nie ześlizgują się z włosów i nie burzą ułożonej wcześniej fryzury.

SKŁAD:

Składniki aktywne: Aluminum Starch Octenylsuccinate, Magnesium Carbonate i Silica absorbują nadmiar sebum i wilgoci.
SPOSÓB UŻYCIA: Produkt należy dobrze wstrząsnąć przed użyciem i rozpylać na włosy (suche) z odległości około 20-30 cm. Następnie należy pozwolić mu wyschnąć. Po kilku chwilach od aplikacji należy palcami wytrzepać jego nadmiar lub po prostu wyczesać szczotką do włosów.
UWAGA: Ubrania należy zabezpieczyć, gdyż puder przez swoją barwę (w kolorze ciemnego brązu) może pobrudzić jasne ubrania.


PLUSY:
  • najładniejszy kolor naturalnego, ciemnego brązu, jaki do tej pory spotkałam – odcień w sam raz dla brunetek,
  • odświeżenie ale bez efektu płaskiego matu jak przy innych produktach tego typu,
  • produkt jest niewidoczny na ciemnych włosach,
  • odświeżenie jest bardzo dobre i nadaje włosom odrobinę objętości,
  • można go używać do maskowania odrostów pomiędzy farbowaniami włosów.

MINUSY:
  • niesamowicie brudzi – po aplikacji ścierałam z twarzy brązowe cienkie paski,
  • w ciągu dnia podrapanie się po głowie skutkuje zabrudzeniem (dosłownie) czubków palców – pod tym względem transfer pigmentu jest wręcz niesamowity,
  • dozownik spray-u jest zbyt wąski żeby równomiernie dozować produkt, bo jego część po prostu rozpryskuje się i ulewa się bokiem.
Zaraz po aplikacji

W ramach podsumowania nie chcę tego produktu tak dosłownie „zjechać”. Samo działanie pudru jest bardzo dobre. Zupełnie nie rozumiem również czy mój spray jest może popsuty, wadliwy??? Jakoś nie chce mi się wierzyć, że produkt marki o takiej renomie i w takiej cenie może być tak kiepski w obsłudze. W przypadku szamponów marki Batiste nigdy nie miałam tak wielu i tak przykrych niespodzianek. Ostatnio znalazłam nawet plamy na piecyku gazowym w łazience.... biedak musiał pewnie rykoszetem oberwać.
Brownish Hair Powder ma pojemność 125 g i kosztuje 189 zł. Dostępny jest w perfumeriach Sephora.

 
                                           Znacie Brownish Hair Powder?
                     Może macie jakieś inne doświadczenia z tym produktem?