12 kwietnia 2016

Proteinowy krem przeciwzmarszczkowy pod oczy - Dr Irena Eris Tokyo Lift pielęgnacja dla cery 35+


Od wielu lat przykładam ogromną wagę do pielęgnacji skóry pod oczami, ponieważ to ona zdradza najszybciej nasz wiek. Przetestowałam już wiele kremów z lepszym lub gorszym skutkiem. Proteinowy krem pod oczy Dr Eris zrobił na mnie duże wrażenie, bo jest to jeden z tych kosmetyków niespodzianek, po których cudów się nie oczekuje, a ten jednak potrafi nas bardzo pozytywnie zaskoczyć.


Krem przeznaczony jest dla cery dojrzałej po 35 roku życia.
Ma on działanie wygładzające, ujędrniające, przeciwstarzeniowe i regenerujące. Wykazuje on również skuteczne działanie antyrodnikowe o naukowo oznaczonej sile RPF (Radical Protection Factor)
Skuteczna ochrona DNA opóźniająca proces tkankowego starzenia skóry oparta na zaawansowanych japońskich aktywatorach. 
SKŁAD:
 
Zaawansowane japońskie aktywatory, oparte na kompleksie flawonoidów z perłowca japońskiego, dotleniają skórę oraz gwarantują silną ochronę DNA i zapewniają pielęgnacją wrażliwej, płytko unaczynionej skóry wokół oczu. Dzięki zawartości kwasu hialuronowego i oleju ryżowego skóra jest optymalnie nawilżona, utrzymuje jędrność, napięcie i gładkość.


Ma on konsystencje lekkiego kremu i można go używać zarówno na dzień jak i na noc. 
Kosmetyk jest zapakowany w pojemnik typu air-less o pojemności 15 ml. Pompka dozująca (jak na mój gust) wydobywa o wiele za dużo kremu i trzeba się odrobinę nagimnastykować, żeby wycisnąć tylko połowę pożądanej ilości. Zbyt dużo produktu po prostu nie wchłonie się w skórę i zmarnuje się.
Krem jest bezzapachowy. Doskonale się wchłania, pozostawiając na powierzchni skóry delikatny film. Nadaje się idealnie pod makijaż, ponieważ żaden kosmetyk się na nim nie roluje, a skóra jest doskonale nawilżona cały dzień i nie ulega przesuszeniu czy też ściągnięciu.
Jest to produkt niesamowicie wydajny. 


Po moich pieśniach pochwalnych na temat mojego ogromnego ulubieńca, kremy MACa Fast Response Eye Cream, który recenzowałam Wam TUTAJ. Nie sądziłam, że uda mi się znaleźć godny zamiennik. 
Krem z serii Tokyo Lift doskonale się w tej roli spisuje. Na dzień dzisiejszy jestem zachwycona zarówno konsystencją, działaniem i wydajnością tego kremu pod oczy.
Krem kosztuje 75 zł i zważywszy na pojemność 15 ml, przewiduję, że powinien swobodnie starczyć na około pół roku.
Jest to produkt zdecydowanie wart uwagi.