13 listopada 2015

Kobo – Puder do konturowania 308 Sahara Sand



Modne ostatnio konturowanie, daje nam całkiem nowe możliwości operowania światłem, zmiękczania rysów twarzy i jej modelowania. Technika strobingu jakoś do mnie nie przemawia, może dlatego, że jestem szczęśliwą posiadaczką cery przetłuszczającej się także po jakimś czasie od wykonania makijażu mam swój prywatny „glow” na twarzy. Jeśli jeszcze nie spotkaliście się z tą techniką, to zapraszam do Martyny na bloga Beauty by Martii, ponieważ w prosty i fajny sposób wyjaśniła na czym ona polega.

Jako, że cały czas rozglądam się za nowościami, które pojawiają się na rynku, w końcu w moje ręce wpadł puder brązujący do konturowania marki Kobo w kolorze Sahara Sand.


Marka Kobo posiada w swojej ofercie dwa kolory pudrów do konturowania
308 Sahara Sand i 311 Nubian Desert

Jest to matowy, prasowany puder, który nadaje skórze odcień zdrowej, no i oczywiście naturalnej opalenizny.


Kolory wpadają lekko w szarawy odcień przez co idealnie nadają się do konturowania i stwarzania cienia w miejscach, które chcemy schować lub wyszczuplić.
Produkt polecany jest do modelowania zarówno twarzy jak i ciała.


Jego pojemność to 10 g i kosztuje 19,99 zł. Jak się postaramy to obecnie można go kupić w Drogeriach Natura z 40% rabatem.

Od dołu: Kobo Sahara Sand, Inglot 505, Mac Strada

Wybierając kolor w drogerii popełniłam pierwszy podstawowy błąd, próbując go na dłoni. W efekcie końcowym okazało się, że źle dobrałam kolor. Puder jest zbyt jasny, ale spełnia swoje zadanie pozostawiając delikatny cień na policzkach. Ponieważ moje szyja jest zawsze znacznie jaśniejsza od twarzy, w tym miejscu kolor Sahara Sand spisuje się wręcz idealnie ujednolicając kolor mojej skóry.
Troszeczkę pyli przy nabieraniu na pędzel, ale nie jest to jakiś ogromny dyskomfort.

Skład: Talc, Mica, Caprylic/Capric Triglyceride, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Magnesium Stearate, Titanium Dioxide, Kaolin, Bambusa Arundinacea Stem Powder, Phenoxyethanol(and)Ethylhexylglycerin, [+/- Aluminium Oxide,CI 77492, CI 77491, CI 77499, CI 77711].

Ja miałam jeszcze jedną dziwną przygodę i tak naprawdę nie wiem czy jest to wina tego pudru czy też splot innych czynników, a mianowicie po kilku tygodniach regularnego stosowania nastąpił na twarzy wysyp niechcianych niespodzianek, które później musiałam leczyć kwasem migdałowym. Pisze to, ponieważ wiem, że są osoby, które muszą uważać między innymi na talk w składzie kosmetyku.  Po wyleczeniu cery wróciłam ponownie do używania tego produktu i żadne niespodzianki już się nie pojawiły.
Ciekawość pcha mnie jeszcze w kierunku drugiego koloru Nubian Desert i całkiem możliwe jest, że się na niego skuszę.

Znacie pudry do konturowania marki Kobo?