30 sierpnia 2015

Ssanie oleju – naturalne odtruwanie i oczyszczanie organizmu


Płukanie jamy ustnej olejem znane jest ludzkości co najmniej od… 5.000 lat! Jest to metoda Ajurwedy „wiedzy o życiu” i ma swoje korzenie w starożytnej kulturze wedyjskiej. Nauka ta zawiera wskazówki na temat idealnych codziennych i sezonowych procedur, diety, zachowania i właściwego korzystania z naszych zmysłów. 

 
Ssanie oleju, jakie znamy dzisiaj, rozpowszechnił w roku 1992 ukraiński lekarz dr med. R Karach.    
Dr Karach twierdził, że ssaniem oleju można leczyć różne choroby.
Nasze usta są siedliskiem dla milionów bakterii, wirusów, grzybów i innych pasożytów, które są odpowiedzialne za choroby dziąseł, czy próchnicę zębów. Te „dentystyczne” dolegliwości wpływają również na funkcjonowanie narządów wewnętrznych i wywołują wiele chorób, takich jak np. zapalenie stawów, choroby serca, problemy hormonalne czy łuszczyca. Podczas normalnego szczotkowania zębów, tylko 60% ich powierzchni jest czyszczona, natomiast jama ustna odkażona zostaje jedynie w 10%.
Podstawową zasadą kuracji olejem jest ssanie i płukanie nim jamy ustnej. Właściwe oczyszczenie i proces uzdrawiania następuje samoczynnie. Stosując się do tej metody leczeniu poddawane są jednocześnie komórki, włókna oraz organy wewnętrzne. Proces ten zapobiega niszczeniu naturalnej mikroflory, powodującego niszczenie organizmu. Ssanie oleju pozwala na przywrócenie naturalnej równowagi biologicznej, która znacznie wydłuża czas życia człowieka.


Kuracja olejem jest w stanie poradzić sobie z takimi chorobami czy przypadłościami jak:
  • Bóle głowy
  • Zapalenie zatok
  • Zapalenie oskrzeli
  • Bóle gardła
  • Katar
  • Bóle zębów
  • Krwawienie dziąseł
  • Próchnica
  • Zapalenie migdałków
  • Tromboza – zakrzepica żył głębokich
  • Przewlekłe choroby krwi
  • Artroza
  • Egzema
  • Trądzik
  • Choroby grzybicze
  • Łuszczyca
  • Choroby żołądkowe
  • Choroby jelit
  • Dolegliwości serca
  • Problemy nerkowe
  • Choroby kobiece
  • Choroby płuc
  • Dolegliwości wątrobowe
  • Choroby układu nerwowego
Jak stosować metodę ssania oleju?
Rano, na czczo, zaraz po przebudzeniu należy płukać jamę ustną 1 łyżką oleju przez około 15-20 minut. Po umieszczeniu go w ustach i przepychaniu „cedzeniu” wokół zębów i dziąseł, „wyciąga” bakterie i inne odpady. Olej powinien dostać się w każdy zakątek jamy ustnej. Pod żadnym pozorem nie można go połykać! Zebrane są w nim wszystkie bakterie, których w momencie płukania chcemy się pozbyć.
Wskutek mieszania się ze śliną olej po pewnym czasie rozwodni się. Mimo to nadal należy go ssać. Jeśli podczas ssania poczuje się, że mięśnie szczęki bolą, będzie to oznaczało, że ssanie jest wykonywane zbyt intensywnie. Należy wówczas rozluźnić mięśnie szczęk i do przemieszczania oleju wewnątrz ust używać tylko języka.
Kiedy olej nasyci się toksynami, które wypłukał z jamy ustnej może stać się białawy i mieć rzadszą, mleczną konsystencję. Po zakończeniu płukania należy go wypluć, najlepiej do muszli klozetowej, gdyż w danej chwili zawiera mnóstwo bakterii i szkodliwych substancji.
Następnie płukamy usta szklanką ciepłej wody z dodatkiem łyżeczki sody oczyszczonej. Wypłukuje ona resztki toksyn, które mogły pozostać w ustach. Ostatnim etapem jest umycie zębów pastą, która nie zawiera fluoru.
Na początku trwania kuracji może wystąpić lekkie pogorszenie ogólnego stanu zdrowia, jest to jednak reakcja naturalna. Nie należy przerywać oczyszczania. Jest to jedynie sygnał, że nasza kuracja działa i powinna być kontynuowana.

Olej kokosowy 


W jego skład wchodzą między innymi:

Nasycone kwasy tłuszczowe –ok 93%
  • kwas laurynowy – ok 44-51%
  • kwas mirystynowy – ok 13-18%
  • kwas palmitynowy – ok 8-12%
  • kwas kaprylowy – ok 7%
  • kwas kaprynowy – ok 6%
  • kwas stearynowy – ok 3%
Nienasycone kwasy tłuszczowe
  • jednonienasycone – kwas oleinowy (Omega-9) – około 6,5%,
  • wielonienasycone – kwas linolowy (Omega-6) – około 1,5%,
Olej kokosowy jest bogaty w kwas laurynowy (44-51%), który naturalnie występuje tylko w kokosie oraz mleku matki. Kwas laurynowy odpowiada za budowę odporności organizmu i jest znany ze swoich niezwykle silnych właściwości antybakteryjnych i przeciwwirusowych oraz przeciwgrzybicznych. Dzięki zawartości kwasu laurynowego bezsprzecznie olej kokosowy możemy określić mianem naturalnego antybiotyku nie naruszającego flory bakteryjnej organizmu.

Ssanie oleju może uruchomić swoją magiczną moc niemal natychmiast. Toksyny są usuwane z organizmu już po pierwszym zabiegu. Ssanie oleju można wykonywać codziennie, jeśli ma się na to ochotę, lub kilka razy w tygodniu. Nie ma sztywnej zasady co do częstotliwości – należy kierować się własnym doświadczeniem i słuchać swojego organizmu. Ważne jest żeby stosować ssanie regularnie.
Kuracja ta przynosi niesamowite efekty dla naszego zdrowia. Dzięki temu z pewnością można doświadczyć zwiększenia energii, oczyszczenia skóry, poprawy jakości snu, uregulują się cykle miesiączkowe, zmniejszą się bóle głowy, wyleczą wypryski, złagodzą się alergie, oczyszczą się zatoki, a co najważniejsze – niesamowicie wzmocni się układ limfatyczny oraz immunologiczny. Organizm odzyska pierwotną siłę i świeżość, nastąpi spokojny sen, zdrowy apetyt oraz niezakłócona zdolność koncentracji i zapamiętywania. Efektem ubocznym są tylko bielsze zęby i remineralizacja szkliwa.
Jako, że każdy organizm reaguje inaczej na wszelkie wprowadzane przez nas zmiany, powinniśmy uzbroić się w odrobinę cierpliwości i wiary w podejmowane przez nas czynności! Przez pierwsze tygodnie, kiedy nasz organizm się oczyszcza możemy zauważyć efekty uboczne w postaci wykwitów na skórze, ropienia oczu lub inne sytuacje. W takich przypadkach nie należy zaprzestawać kuracji tylko ją kontynuować do całkowitego ustąpienia tych przypadłości. Wszelkie objawy będą ustępowały, kiedy organizm stanie się czystszy i bardziej odprężony w następstwie ssania oleju.
Cóż mogę dodać od siebie? Stosowałam tą metodę w zeszłym roku.
Zawsze używałam tylko i wyłącznie oleju kokosowego tłoczonego na zimno, nierafinowanego i posiadającego certyfikat upraw ekologicznych. Pierwsze zabiegi były trochę dziwne. Ssanie oleju? Ale jak? Po tym jak się przemogłam, ponieważ konsystencja oleju jest na początku smalcowata (w końcu jest to ścięty tłuszcz), po rozpuszczeniu się w jamie ustnej ma postać płynną, już nie stanowiło to większego problemu. Efekty w postaci super czystych zębów – tak jak w reklamie chodzi się i cały czas językiem sprawdza się czy to rzeczywiście prawda :-) ustąpienie bólów głowy i co najważniejsze, a dopiero teraz zdałam sobie z tego sprawę, oczyszczenia się skóry były niezaprzeczalne. 
Olej stosowałam na tyle długo, żeby widzieć zbawienne skutki tej kuracji i na tyle krótko, żeby nie zauważyć pozostałych zdrowotnych korzyści.  Wracam zatem, jak to się mówi z podkulonym ogonem do starych, sprawdzonych, naturalnych terapii i mam nadzieję zauważyć więcej zbawiennych skutków.

Ponieważ ssanie oleju jest tematem bardzo obszernym, ja starałam się zawrzeć tylko niezbędne informacje. Zachęcam Was do poczytania o tej metodzie, bo jest warta większego zainteresowania. 

Jak widzicie nie tylko samymi kosmetykami można dbać o swoje piękno i wnętrze. 
Macie jakieś doświadczenia z naturalnymi kuracjami pielęgnacyjnymi?



Wykorzystane źródła: