1 maja 2015

Sally Hansen Miracle Gel – podsumowanie


Witajcie. Zapraszam Was dzisiaj na podsumowanie moich testów z lakierami Miracle Gel, których jestem ambasadorką. Od razu przepraszam, że post pojawia się jako osobny wpis, a nie aktualizacja już istniejącego (tutaj). Mam problemy z obecnym szablonem bloga i w przypadku jakiejkolwiek korekty istniejącego tekstu, wszystko się rozjeżdża w cały świat, robią się jakieś dziwne odstępy i pojawia się chaos, nad którym nie mogę zapanować.


Moja przygoda z nową serią lakierów Sally Hansen zaczęła się 03 kwietnia.
W ramach krótkiego przypomnienia Miracle Gel to manicure żelowy, który bez użycia lampy UV oferuje nam trwały, intensywny kolor i połysk aż do 14 dni.
Manicure wykonujemy w dwóch krokach. Najpierw nakładamy 2 warstwy dowolnego lakieru kolorowego, a następnie aplikujemy top coat, który utwardza się przy pomocy światła dziennego.
Ja do testów otrzymałam kolory: 380 Malibu Peach, 240 B Girl i 100 Top Coat.


Skład lakierów i top coat-u
Miracle Gel Color: butyl acetate, ethyl acetate, nitrocellulose, acetyl tributyl citrate, isopropyl alcohol, tosylamide/epoxy resin, stearalkonium bentonite, triphenyl phosphate, glycidyl neodecanoate/phthalic anhydride/tmp crosspolymer, aqua/water/eau, adipic acid/neopentyl glycol/trimellitic anhydride copolymer, calcium aluminum borosilicate, calcium sodium borosilicate, synthetic fluorphlogopite, isosorbide dicaprylate/caprate, silica, diacetone alcohol, etocrylene, kaolin, hydroxyethyl acrylate/ipdi/ppg-15 glyceryl ether copolymer, acrylates/dimethicone copolymer, corallina officinalis extract, tocopheryl acetate, phosphoric acid, trimethylsiloxysilicate, dimethicone, cetyl peg/ppg-10/1 dimethicone, styrene/acrylates copolymer, polyvinyl butyral, carthamus tinctorius (safflower) seed oil, butylene glycol, macrocystis pyrifera (kelp) extract, hydrolyzed conchiolin protein, methylparaben, propylparaben, tin oxide, [may contain/peut contenir/+/-:mica, titanium dioxide (ci 77891), iron oxides (ci 77491, ci 77492, ci 77499), fd&c yellow no. 5 aluminum lake(ci 19140), ferric ammonium ferrocyanide (ci 77510), d&c red no. 6 barium lake (ci 15850), aluminum powder (ci 77000), bismuth oxychloride (ci 77163), d&c red no. 34 calcium lake (ci 15880), d&c red no. 7 calcium lake (ci 15850), d&c yellow no. 11 (ci 47000), manganese violet (ci 77742), ultramarines (ci 77007), d&c violet no. 2 (ci 60725)]
Miracle Gel Top Coat: ethyl acetate, butyl acetate, isopropyl alcohol, cellulose acetate butyrate, mek, adipic acid/neopentyl glycol/trimellitic anhydride copolymer, nitrocellulose, acetyl tributyl citrate, sucrose benzoate, n-butyl alcohol, ethyl trimethylbenzoyl phenylphosphinate, etocrylene, hydroxyethyl acrylate/ipdi/ppg- 15 glyceryl ether copolymer, aqua/water/eau, diamond powder, alumina, methyltriethoxysilane, platinum powder, silica, [may contain/peut contenir/+/-:d&c violet no. 2 (ci 60725), titanium dioxide (ci 77891)]

Moja opinia:
Jak miałyście możliwość obserwować na instagramie po 3- 4 dniach następował odprysk lakierów.


Ponieważ lakier odpryskiwał tylko i wyłącznie w jednym i tym samym miejscu podejrzewam, że to u mnie nastąpiło osłabienie płytki paznokcia.
Postanowiłam zrobić ostateczny test wytrzymałościowy, na krótkich paznokciach żeby zobaczyć, czy to co obiecuje producent lakieru jest prawdą.


Lakier bardzo ładnie trzyma się na paznokciach, poza niewielkim wytarciem brzegów nie mam żadnych zastrzeżeń.


Tu już widzimy lekkie osłabienie lakieru w miejscu, w który poprzednio odpryskiwał. Końcówki coraz bardzie wytarte, no i pojawia się spory odrost.


Pojawił się odprysk. Odrost, starte końcówki i ogólny wygląd lakieru z bliska są już mało estetyczne. Z daleka wyglądają, powiedzmy....znośnie.



Pełnych 14 dni nie wytrzymałam, ale i tak eksperyment uważam za udany.
Jedyną rzeczą, do której mogę się przyczepić to problem z ilością nakładanego lakieru kolorowego. Malując paznokcie nakładamy zazwyczaj raczej cienkie warstwy lakieru. Tu producent nie określa jak gruba ma to być warstwa, więc trochę trudno na początku to wyczuć. Czasami po nałożeniu drugiej warstwy jest spory prześwit i trzeba nałożyć kolejną. Po zabezpieczeniu lakierem nawierzchniowym nie wpływa to jednak w żaden sposób na osłabienie trwałości naszego manicure. Wszystkie warstwy wysychają w dosyć krótkim czasie.
Lakier fantastycznie i szybko zmywa się każdym preparatem do demakijażu paznokci.
Do wyboru mamy aż 12 odcieni.
Zarówno lakiery kolorowe jak i lakier nawierzchniowy mają pojemność 14,7 ml i kosztują około 34 zł za sztukę. Dostępne w każdej popularnej drogerii czy perfumerii.
Moim skromnym zdaniem opakowania powinny być odrobinę mniejsze wtedy z chęcią pokusiłabym się o nabycie jeszcze innych kolorów.

Ocena końcowa 4/5.