20 marca 2015

Glamsponge – gąbeczka do nakładania makijażu

Witajcie. Chciałam dzisiaj przedstawić Wam moją nową przyjaciółkę :-) Gąbeczkę Glamsponge.

Przychodzi do nas zapakowana w plastikowy woreczek, na którym znajduje się naklejka z krótką instrukcją pierwszego namaczania, aczkolwiek ja polecam wyszukanie na Youtube filmiku instruktażowego (tutaj), bo wiele osób nie wykonuje tych kroków w odpowiedni sposób i później wydaję złą opinię o samej dzisiejszej bohaterce.



Czarna gąbka wykonana z "żelowego" (hydrofilowego) tworzywa syntetycznego (nie zawiera latexu, jest więc hipoalergiczna) pozwalająca na nakładanie na mokro podkładów, korektorów, pudrów, róży do policzków i brązerów. Aplikacja na mokro prawie całkowicie ogranicza wchłanianie kosmetyku do jej wnętrza ale przede wszystkim pozwala na uzyskanie niesamowicie naturalnego efektu makijażu, nawet w wypadku aplikacji bardzo ciężkich podkładów. Wymiary suchej gąbeczki: ok. 6,5cm x 4cm ( opis ze strony www.http://glam-shop.pl)

Tak wygląda gąbeczka przed namoczeniem


A tak po namoczeniu


Pomimo wielu lat bytności w kosmetycznym światku nigdy nie dorobiłam się sławnego Beauty Blendera. Zacznijmy od tego, że jego cena konkretnie odstrasza.
Zdecydowałam się na zakup Galmsponge-a z czystej, babskiej ciekawości i nie ukrywam, że był to strzał w dziesiątkę. Podkład nakłada się równiusieńką, cienką warstwą, a w miejscach gdzie potrzeba więcej krycia możemy go ponownie zaaplikować bez niebezpieczeństwa zrobienia sobie maski na twarzy. Korektor wklepany spiczastą końcówką , bardzo ładnie stapia się ze skórą minimalizując włażenie w załamania na skórze. Co niestety było do tej pory moim dużym problemem. Nawet jeśli zdarzy nam się uszkodzić makijaż np. ścierając zaschnięty tusz do rzęs w okolicach oczu – tą gąbeczką, w łatwy sposób można delikatnie, punktowo wszystko naprawić.
Jedyna rzecz, którą musimy zrobić przed aplikacją to porządnie należy zmoczyć gąbkę w wodzie o temperaturze pokojowej oraz bardzo!!! mocno odcisnąć - najlepiej w ręcznik bawełniany lub papierowy.
Również samo mycie nie przysparza większych problemów. Kostka szarego mydła (najlepiej takiego, które nie wytwarza dużo piany), ciepła woda, kilka kolistych ruchów, wypłukać pod strumieniem wody i gotowe.
W trakcie używania gąbeczki, należy uważać, zwłaszcza mając długie paznokcie, żeby jej nie uszkodzić. Poza tym gąbka sprawuje się świetnie i nie wymaga żadnych dodatkowych zabiegów pielęgnacyjnych. Mój Glamsponge ma już 4 miesiące i cały czas zachowuje swój pierwotny kształt.

Jeśli jeszcze nie mieliście okazji używać Beauty Blendera uważam, że jest to doskonała alternatywa do zapoznania się z tą formą aplikacji makijażu.
Podsumowując, jestem bardzo z zakupu gąbeczki zadowolona. Polecam z czystym sumieniem.
Można ją kupić w sklepie Glamshop za 19 zł.

Gąbeczka otrzymuje 5/5