19 stycznia 2015

Moja kuracja Effaclar Duo+

Moje problemy z cerą zaczęły się niespodziewanie. W połowie lipca zeszłego roku nastąpił niekontrolowany wysyp w okolicach żuchwy, na szyi, skroniach i na czole. Powtarzało się to kilka razy z rzędu przez kolejne miesiące.
Jedyny produkt, który przyniósł chwilową poprawę to był krem z Ziaji z kwasem migdałowym, o którym pisałam Wam (tutaj).
U dermatologa też nie znalazłam pomocy i dobry los chciał, że trafiłam na ankietę marki La Roche Posay, którą wypełniła i odesłałam wraz z załączonymi zdjęciami.
Jakież było moje zadowolenie, kiedy po niedługim czasie okazało się, że zakwalifikowałam się do testów.
Dostałam pełną tubę nowego, ulepszonego, sławnego Effaclar Duo tym razem „+”.



Tuba 40 ml lekkiego lotionu starczyła na ponad miesiąc czasu użytkowania jeden raz dziennie na całą twarz. 
 


Główne składniki niacynamid i pirokton olaminy, pomagają oczyścić skórę i chronić przed powstawaniem nowych zmian trądzikowych.Natomiast połączenie LHA (Lipohydroksykwasu) z kwasem Linolowym, odblokowuje pory i eliminuje martwe komórki odpowiedzialne za ich zatykanie i powstawanie zaskórników.
Uzupełnieniem składników aktywnych jest woda termalna z La Roch e- Posay o właściwościach kojących i zmniejszających podrażnienia.
Natomiast Ceramid Procread działa przeciw podrażnieniom aby zwalczać powstawanie przebarwień potrądzikowych, odbudowuje powierzchnię skóry, zmniejsza blizny cera odzyskuje jednolity kolor.

Cała kuracja polegała na tym , że od momentu zaczęcia tuby były określone dni w których trzeba było przesłać raport ze swoimi przemyśleniami wraz ze zdjęciami cery.
Przedstawoę Wam zatem jak postępy wyglądały u mnie wraz z moimi spostrzeżeniami:

Dzień 5 - wszystkie zmiany ropne , które zaczęły atakować moją buzię, przyschły, a to co miało wyrzucić na zewnątrz posmarowane dodatkową warstwą preparatu na noc po prostu nie rozwinęło się bardziej. Jedynym moim zastrzeżeniem na tą chwilę jest znaczne przesuszenie twarzy. Po odczekaniu około pół godziny po zaaplikowaniu Effaclar Duo+ nanoszę dodatkową warstwę kremu nawilżającego.


Dzień 8 - zmiany na buzi ładnie poprzysychały, co widać na załączonym zdjęciu. Gdyby nie to że jeszcze mam na twarzy plamy przebarwieniowe (pozostałości po słońcu) byłabym bardzo zadowolona ze stanu mojej cery. Co prawda pojawiły się trzy nowe niespodzianki, ale jest to bardziej związane ze zmianami hormonalnymi przed okresem więc nie rozpaczam. Jedynym minusem całej kuracji jest znaczne przesuszenie cery, do tego stopnia , że w ciągu dnia pojawiają się na twarzy suche skórki.


Dzień 15 - zmiany, które pojawiły się wcześniej na twarzy są wysuszone i zagojone. Wszystkie następne,które planują wyjść na zewnątrz dziwnym trafem szybciutko znikają, tak że na twarzy pozostaje tylko zaczerwienienie. Mam również wrażenie, że w okolicy żuchwy grudki podskórne również się oczyściły tak samo jak i zaskórniki na policzkach i w okolicach nosa. Nie uległy oczyszczeniu w 100%-ach, ale efekt jest zadowalający. Ustąpiło również odrobiną uciążliwe przesuszenie skóry. Cera jest napięta, nawet makijaż lepiej się na niej utrzymuje.

Dzień 23 - wszystkie dotychczasowe zmiany na twarzy poprzysychały, w niektórych miejscach pozostały po nich czerwone plamki, które ładnie blakną. Nowe zmiany nie pojawiają się w ogóle. Zauważyłam również delikatne ustąpienie przesuszenia skóry twarzy. Natomiast to co mnie najbardziej zdziwiło to dodatkowy efekt oczyszczania się skóry. Mam wrażenie,że zaskórniki zostają dosłownie wypychane przez skórę od wewnątrz na zewnątrz. Buzia jest gładziutka. Do ideału brakuje tylko większego zwężenia porów. No ale widocznie nie można mieć wszystkiego na raz :-)


Moja przygoda trwała miesiąc. Niestety po odstawieniu Effaclar przesuszenie buzi wróciło ze zdwojoną siłą i nie mogę sobie chwilowo poradzić z nawilżeniem mojej cery. Odrobinkę produktu zostawiłam sobie na wszelki wypadek i jeśli coś się z buzią dzieje to zaraz wkraczam do akcji lub też w ramach profilaktyki stosuję go raz na jakiś czas na całą twarz.
Przygodę uważam za bardzo udaną. I jestem pewna , że jeśli cokolwiek zdarzy się z moją cerą, Effaclar Duo + będzie jedynym środkiem branym pod uwagę.
Polecam bardzo wszystkim , którzy borykają się z różnymi niespodziankami na twarzy. Ale trzeba wziąć pod uwagę, że preparat powoduje przesuszenie więc najlepiej sprawdzi się w przypadku cer mieszanych i tłustych.
Cena preparatu jest uzależniona od apteki, której kupujemy produkt lub też obowiązującej promocji, jest to ok 55 zł.

Ocena końcowa 5/5!

P.S. Nie wrzucałam zdjęć sprzed kuracji, bo i tak na zdjęciu z dnia 8-go widać, że nie wyglądało to zbyt ciekawie.