20 listopada 2014

DIY Maseczka z glinki błękitnej perłowej

Z cyklu zrób to sam/sama chciałam Wam przedstawić jeden z moich ulubionych półproduktów do wykonania samodzielnych maseczek.
Bohaterką dzisiejszego wpisu jest glinka niebieska ,która ma za zadanie dotleniać skórę, usunąć zanieczyszczenia, oraz wyrównać koloryt cery. Jest zalecana szczególnie dla osób palących lub zamieszkujących w zanieczyszczonym środowisku.
Nadaje się idealnie dla cer tłustych oraz dojrzałych.
Glinki kupuję w sklepie e-naturalne.pl. Za 50g produktu zapłaciłam 10,90 zł. Jest to ilość, która wystarczy na bardzo dużo maseczek.





Do wykonania maseczki będą nam potrzebne:



-glinka błękitna (płaska łyżeczka),
-olej arganowy (ok 3 pompki - ja używam oleju marki Organique),
-woda do rozmieszania (pół łyżeczki, ewentualnie dodajemy jeszcze odrobinkę).

Gotową mieszankę nakładamy na twarz i zmywamy po około 15-tu minutach. Ja staram się wykonywać tą maskę przynajmniej raz na tydzień.

Moje maseczki zawsze mieszam z olejami. To zapobiega zbyt szybkiemu wysychaniu glinki, pomaga nam łatwiej usunąć maskę z twarzy i sprawia, że składniki aktywne dłużej wnikają w naszą skórę.
Warto mieć również pod ręką małą butelkę z atomizerem , w której znajduje się woda i od czasu do czasu spryskujemy twarz, gdy czujemy, że glinka jednak zbyt szybko wysycha.

UWAGA! Glinka brudzi!!! Warto podczas aplikacji zakładać jakiś stary podkoszulek, który możemy przeznaczyć na dni maseczkowe i nie żałować później, że się niechcący pobrudził.
Lekko błękitny kolor utrzymuje się na twarzy do następnego mycia twarzy. Także wystarczy tylko przemyć buzie żelem.

Maseczkę bardzo polecam. Idealnie sprawdza się u mnie w okresie zmęczenia i kiedy widzę, że cera jest taka zszarzała. Na pewno wiecie co mam na myśli :-)
Dotlenienie jest odczuwalne natychmiast, a cera jest rozpromieniona.

 Z pozdrowieniami dla Was smerfowe selfie :-)