16 czerwca 2017

Garść rozczarowań kosmetycznych

Wczoraj było słodko i pachnąco, a dzisiaj wylewamy odrobinę dziegciu na kilka kosmetyków, które się u mnie nie sprawdziły.


BIELENDA PRO LEKKI KREM Z KWASAMI AHA PHA 50 ml – 29,90 zł

Cera mieszana, tłusta, z skłonnością do zmian trądzikowych powinna się z niego cieszyć.
Krem ma za zadanie:
-redukować zmiany trądzikowe,
-nawilżać i matowić skórę,
-działać antyrodnikowo i przeciwzmarszczkowo


Krem nadaje się do stosowania na dzień i na noc.
I tu kończą się dobre informacje. Na dzień krem absolutnie się nie nadaje. Przypomina w konsystencji warstwę kleju nałożoną na skórę. A przykleja się do niej wszystko pojedynczy włos, poduszka i inne ciekawe rzeczy. Uczycie jest tak niemiłe, że po kilku godzinach od nałożenia kremu po prostu zmywam go ze skóry i nakładam inną pielęgnację. Niestety nie tego się spodziewałam po kremie z kwasami. Dla skóry praktycznie nie robi nic. Bałam się bardzo przesuszenie, ale nic takiego nie miało miejsca.


La Roche Posay REDERMIC C intensywnie ujędrniający krem przeciwzmarszczkowy 50 ml około 100 zł

Pełną recenzję tego kremu przedstawiałam Wam TUTAJ.
Jest to kosmetyk o relacji love/hate w proporcjach 50% na 50%.
Już tłumaczę dlaczego..... z jednej strony to co robi dla skóry jest niesamowite. Poprawia jej nawilżenie, koloryt i ogólny wygląd. Pomimo wersji dla cer mieszanych zauważyłam wysyp zaskórników tam gdzie praktycznie ich już nie było. A ponieważ Redermic stosowałam dłuższy czas na noc więc podejrzewam, że to on przyczynił się do zanieczyszczenia skóry. Przykro mi, bo za taką cenę spodziewałam się odrobinę więcej.


SYOSS, Color Refresher, pianka do włosów odświeżająca kolor, dla ciemnych brązów, 75 ml – 19,90 zł

Syoss Color Refresher stosowany pomiędzy 2 koloryzacjami natychmiast odświeża intensywność i blask koloru dla efektu jak po wizycie w salonie fryzjerskim.
Nałóż produkt na mokre i umyte włosy. Spłucz po upływie min. 3 minut. 

 
Zacznę od tego, że zaskoczył mnie kolor, który w oryginale miał być ciemnym brązem, a okazało się że jest buraczano-miedzianą hybrydą. Niestety zdjęcie nie oddało jego prawdziwego koloru. O odświeżeniu koloru już nie wspomnę. Po drugie nałożony na włosy robił z nich matowy karton, którego nie udało się uratować żadnymi odżywkami. WTF?
Szampon Batiste dla brunetek działa 1000 razy lepiej niż TO coś.
Kasa wyrzucona w błoto.

 
A Was rozczarował ostatnio jakiś kosmetyk?