30 października 2016

Ducray Melascreen – serum depigmentujące - ciąg dalszy walki z przebarwieniami na skórze

Jak już kiedyś pisałam zaburzenia pigmentacyjne w kolorycie naszej skóry mogą wywołać między innymi ekspozycja na słońce. Doskonałym przykładem jest nawet tak prozaiczna sprawa jak opalenizna, gdzie po ekspozycji na słońce efekt przyciemnionej skóry utrzymuje się jeszcze kilka tygodni. Opalenizna jednak wbrew powszechnym kanonom piękna jest niczym innym jak reakcją obronną organizmu, który chroni się przed uszkodzeniami spowodowanymi przez promienie UV. Podczas ekspozycji na słońce należy zawsze zachowywać wzmożoną ochronę.
Brązowe plamy na twarzy, dekolcie i dłoniach to ślady świadczące między innymi o przedawkowaniu słońca. Mogą uwydatniać się z wiekiem, ale mogą też pojawić się wcześniej: w czasie kontaktu ze słońcem, podczas ciąży, czy w związku ze stosowaniem doustnej antykoncepcji.
W związku z coraz częstszym problemem występujących przebarwień laboratoria dermatologiczne DUCRAY opracowały kompletny program przeciw przebarwieniom.


Melascreen Intensywna Depigmentacja jest to produkt stworzony z myślą o skutecznym usuwaniu przebarwień skóry, zwłaszcza tych występujących miejscowo. Skuteczność preparatu polega na połączeniu odpowiedniego stężenia kwasu azelainowego (silnie depigmentującego) i kwasu glikolowego. Kwas azelainowy hamuje działanie kluczowego enzymu biorącego udział syntezie melaniny. Kwas glikolowy (AHA) jest odpowiedzialny za złuszczanie martwych komórek naskórka, wzmacnia działanie kwasy azelainowego zwiększając jego przenikanie w głąb skóry oraz wyrównuje jej koloryt. Dzięki takiej kombinacji przebarwienia ulegają rozjaśnieniu, a pigmentacja skóry zostaje wyrównana. 
 SKŁAD INCI:

SPOSÓB ZASTOSOWANIA: Preparat należy nakładać rano i wieczorem na dokładnie oczyszczoną skórę. Dla uzyskania optymalnych rezultatów należy stosować Intensywną Depigmentację przez okres 3 miesięcy. Podczas jego stosowania należy unikać ekspozycji na słońce oraz stosować ochronę w postaci filtra SPF50.
Intensywna Depigmentacja została stworzona z myślą o skutecznym redukowaniu przebarwień skory występujących miejscowo typu ostuda, plamy starcze, przebarwienia o różnym pochodzeniu, blizny. Przeciwwskazaniem do używania tego preparatu jest uczulenie, na któryś ze składników preparatu. Po kuracji przebarwienia ulegają rozjaśnieniu, a nierównomierna pigmentacja zostaje wyrównana. Linia Melascreen kontroluje syntezę melaniny. Koryguje i minimalizuje zmiany typu melazma i plamy soczewicowate. Według opinii znalezionych w necie poprawa stanu i wyglądy skóry jest widoczna już po dwóch miesiącach stosowania.
Serum jest hipoalergiczne, bezzapachowe, nie zawiera parabenów, nie powoduje powstawania zaskórników. 
Produkt jest zamknięty we flakonie z pompką dozującą. Przy czym końcówka jest specyficznie zakończona silikonowym "dziubkiem", który uwalnia produkt, a nie pozwala aby reszta kosmetyku miała jakiekolwiek zetknięcie z powietrzem. Jak dla mnie jest to rewelacyjne rozwiązanie.


Samo serum ma konsystencję  białego lekkiego kremu, który bardzo dobrze wchłania się w skórę.
Używam serum depigmentującego już ponad miesiąc i mogę śmiało stwierdzić, że coś się zaczyna dziać. Plamy nie znikają w magiczny sposób, ale zaczynają być odrobinę mniej widoczne, co jest zauważalne zwłaszcza po nałożeniu makijażu.
Z pełnym podsumowanie wrócę jak skończę opakowanie, bo tylko wtedy będę mogła zdać odpowiednią relację. Trzymajcie za mnie kciuki.
Serum depigmentujące Melascreen ma pojemność 30 ml, a jego przegląda cenowy znajdziecie TUTAJ.  Jak zawsze zeleży ona od miejsca zakupu czy obowiązyjącej promocji.
O kosmetyki marki Ducray pytajcie w dobrych aptekach.



28 października 2016

Nawyki, które przyczyniają się do rujnowania twojej skóry

Znamy już kilka trików urodowych część I, część II, część III.
Warto zatem poznać kilka nawyków, które niekoniecznie są dobre dla naszej skóry i urody. Przeczytajcie, zastanówcie się i może wprowadźcie jakieś małe zmiany w swoim życiu.


    Kawa – duża ilość wypita w ciągu dnia odwadnia skórę.
    Zamiast tego warto wybrać inne naturalne napoje dodające energii.
    Lub ewentualnie ograniczyć ilość spożywanej w ciągu dnia kawy.
    •  
    Cholr z wody z basenu w znaczny sposób wysusza skórę. 
    Po takiej kąpieli należy umyć dokładnie całe ciało i nałożyć balsam nawilżający.

    Przed położeniem się spać należy BEZWZGLĘDNIE pozbyć się całego makijażu z twarzy.Skóra musi mieć czas na zregenerowanie się podczas snu.
    •  
    Duża ilość alkoholu działa podobnie jak kawa. 
    Patrz punkt numer 1.

    Długi, gorący prysznic/kąpiel wysusza naszą skórę.
    •  
    Ekran telefonu komórkowego należy od czasu do czasu przetrzeć tonikiem antybakteryjnym, ponieważ jest on niesamowitym źródłem zarazków i bakterii.
    •  
    Przy dużej częstotliwości występowania niedoskonałości na twarzy należy często zmieniać poszewki na poduszkach na których śpimy.
    Filtry przeciwsłoneczne powinniśmy nosić na twarzy nawet jak jest pochmurny dzień czy też pada deszcz. Przy dużym nasłonecznieniu,
    nasz krem pod oczy również powinien zawierać filtr.


    Macie jakieś pomysły, co jeszcze powinno się 
    znaleźć na tej liście?

     


25 października 2016

Pharmaceris V - dermopielęgnacja skóry z problemem bielactwa

Skóra z problemem bielactwa czy też wszelkimi zaburzeniami pigmentacyjnymi jest dosyć trudna w pielęgnacji. Należy pielęgnację dobrać w taki sposób aby zminimalizować ryzyko powstawania poparzeń słonecznych oraz poszerzania się obszarów odbarwień.

OCHRONNY KREM SPF 50+ DLA SKÓRY Z PROBLEMEM BIELACTWA do twarzy i ciała na dzień  VITI-MELO DAY
Specjalistyczny preparat oparty na unikalnym synergizmie kwasu rozmarynowego i tioproliny zwalcza widoczne objawy bielactwa. Kompleks oddziałuje na komórki skóry globalnie - zapewnia ochronę antyrodnikową (patent nr 402105), chroniąc mitochondria, których dysfunkcje są jedną z przyczyn rozwoju bielactwa, przed uszkodzeniami oksydacyjnymi. Hamuje reakcje zapalne, obniżając poziom IL-6, cząsteczki kluczowej w procesie depigmentacji skóry (zgł. patentowe nr 407256). Działa naprawczo, chroniąc i minimalizując uszkodzenia komórek barwnikowych. Naryngenina (zgł. patentowe 416041) wycisza geny odpowiedzialne za powstawanie bielactwa (Bmal1, Per1). Aktywuje sieć mitochondrialną, ograniczając ryzyko intensyfikacji objawów dermatozy. Synergiczne połączenie substancji czynnych inicjuje proces repigmentacji i stopniowe wyrównanie kolorytu skóry. Kompleks zapobiega poszerzaniu i pogłębianiu się różnic kolorystycznych skóry oraz tworzeniu nowych zmian bielaczych. VDR pobudza receptor witaminy D, kluczowy w terapii bielactwa, przywracając optymalną barierę ochronną. Fotostabilne filtry zapewniają bardzo wysoką ochronę UV.
Krem ma pojemność: 75ml, a sugerowana cena to 77,90 zł

Składniki aktywne:         
 Kompleks kwasu rozmarynowego i tioproliny oddziałuje na komórki skóry globalnie: zapewnia ochronę antyrodnikową, chroniąc mitochondria, których dysfunkcje są jedną z przyczyn rozwoju bielactwa, przed uszkodzeniami oksydacyjnymi; hamuje reakcje zapalne, obniżając poziom IL-6, cząsteczki kluczowej w procesie depigmentacji skóry; działa naprawczo, chroniąc i minimalizując uszkodzenia komórek barwnikowych; zapobiega poszerzaniu i pogłębianiu się różnic kolorystycznych skóry oraz tworzeniu nowych zmian bielaczych. Naryngenina zaangażowana w wyciszanie genów uaktywniających bielactwo aktywację mitochondriów, w połączeniu z VDR activator, pobudzającym receptor wit. D, sprzyja repigmentacji skóry, ograniczając ryzyko intensyfikacji objawów dermatozy. 
 VDR activator pobudza receptor witaminy D, kluczowy w terapii bielactwa, przywracając optymalną barierę ochronną.
Fotostabilne filtry zapewniają bardzo wysoką ochronę UV.

REPIGMENTACYJNY KREM ZMNIEJSZAJĄCY OBSZAR PLAM BIELACZYCH do twarzy i ciała na noc  VITI-MELO NIGHT
Unikalny kompleks kwasu rozmarynowego i tioproliny, posiadający patent w zakresie ochrony przed wolnymi rodnikami, globalnie wpływa na komórki skóry z problemem bielactwa. Wykazuje działanie przeciwzapalne na IL-6 (zgł. patentowe) i zabezpiecza mitochondria przed uszkodzeniami oksydacyjnymi. Działanie substancji czynnych ukierunkowane jest na ochronę produkcji barwnika i asekurację przed jego zanikiem. Naryngenina (zgł. patentowe) zaangażowana w wyciszanie genów uaktywniających bielactwo (Bmal1, Per1) i aktywację mitochondriów, w połączeniu z VDR, pobudzającym receptor wit. D, sprzyja repigmentacji skóry. Krem działa naprawczo (RPF 4,2x1021 = czynnik ochrony antyoksydacyjnej) i zmniejsza obszar plam bielaczych, hamując ich poszerzanie się i tworzenie nowych zmian. Czynnik MelPigment, wpływa na zmniejszenie różnic kolorystycznych, sukcesywnie zabarwiając skórę i redukując odbarwienia.
Pojemność: 40ml – a sugerowana cena to 79,90 zł

Składniki aktywne: 
 Kompleks kwasu rozmarynowego i tioproliny oddziałuje na komórki skóry globalnie:zapewnia ochronę antyrodnikową, chroniąc mitochondria, których dysfunkcje są jedną z przyczyn rozwoju bielactwa, przed uszkodzeniami oksydacyjnymi; hamuje reakcje zapalne, obniżając poziom IL-6, cząsteczki kluczowej w procesie depigmentacji skóry; działa naprawczo, chroniąc i minimalizując uszkodzenia komórek barwnikowych; zapobiega poszerzaniu i pogłębianiu się różnic kolorystycznych skóry oraz tworzeniu nowych zmian bielaczych.
Naryngenina zaangażowana w wyciszanie genów uaktywniających bielactwo aktywację mitochondriów, w połączeniu z VDR activator, pobudzającym receptor wit. D, sprzyja repigmentacji skóry, ograniczając ryzyko intensyfikacji objawów dermatozy. 
VDR activator pobudza receptor witaminy D, kluczowy w terapii bielactwa, przywracając optymalną barierę ochronną. 
Czynnik MelPigment, wpływa na zmniejszenie różnic kolorystycznych, sukcesywnie zabarwiając skórę i redukując odbarwienia.

Oba preparaty są hipoalergiczne, posiadają wysoką tolerancję i skuteczność. Zostały przebadane klinicznie i dermatologicznie.
Nie zawierają parabenów, alergenów czy barwników.
Dla uzyskania optymalnych efektów należałoby je używać przed okres około 6 miesięcy. Ochronny krem SPF 50+ na dzień, a Viti Melo na noc – aplikowany na obszary skóry, które zostały pozbawione pigmentu. Należy również pamiętać, że STOPIEŃ REPIGMENTACJI ZALEŻY OD UWARUNKOWAŃ OSOBNICZYCH. EFEKTY TERAPII ZAUWAŻALNE PO MINIMUM 3 MIESIĄCACH STOSOWANIA.

Moja przyjaciółka miała możliwość używać tych kosmetyków w formie miniatur.
Bardzo spodobała jej się konsystencja kremów, które dzięki żelopodobnej formule łatwo wchłaniały się w skórę. Kosmetyki dobrze nawilżały i odżywiały skórę. Wysoki filtr UV zapewniał ochronę przed promieniami słonecznymi.
Seria Pharmaceris V zrobiła na niej takie wrażenie, że stwierdziła, iż postara się kontynuować dalszą pielęgnację, żeby zobaczyć jakie będą efekty po kilku miesiącach stosowania.

TUTAJ i TUTAJ znajdziecie jeszcze inne warianty cenowe zarówno filtra jak i kremu repigmentacyjnego.

A na koniec jeszcze malutka lekcja tolerancji - obejrzyjcie koniecznie




Zdjęcia i informacje pochodzą ze strony pharmaceris.pl

23 października 2016

Lierac PREMIUM La Creme Voluptueuse Odżywczy krem przeciwstarzeniowy

Rozmawiałam ostatnio z koleżanką, która twierdzi, że nie przykłada większej wagi do pielęgnacji cery. To błąd i to ogromny. Skóra zawczasu zadbana w odpowiedni sposób
odpłaci się nam później młodszym wyglądem i naszym lepszym samopoczuciem.
Ja od wielu już lat przykładam ogromną wagę do odpowiedniej pielęgnacji, która zapewni mojej skórze komfort, zaspokoi wszystkie jej potrzeby i pomoże wyglądać o wiele lepiej i młodziej.


Moim ostatnim ulubieńcem jest Lierac PREMIUM - Odżywczy krem przeciwstarzeniowy – kosmetyk zainspirowany został medycyną regeneracyjną.
Zawiera w składzie opatentowany Premium Cellular Complex 8,5%, który w połączeniu z 5% kwasem hialuronowym koryguje dzień po dniu wszystkie objawy starzenia się skóry. Wzbogacony w odżywcze koncentraty intensywnie odżywia skórę, zapewniając niezrównany komfort.


Składniki aktywne:
Premium Cellular Complex - 8,5%- zapobiega mikroskurczom skóry, aktywnie redukuje zmarszczki mimiczne, stymuluje wytwarzanie kwasu hialuronowego.
Kwas hialuronowy - 5% - stanowi źródło nawilżenia, działa wygładzając zmarszczki.
Kompleks odżywczy - 20% - masło shea w połączeniu z gliceryną, głęboko odżywia i regeneruje skórę, wzmacnia płaszcz lipidowy, zapobiega wysuszeniu i chroni przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi.


NATYCHMIASTOWY EFEKT - SATYSFAKCJA STOSOWANIA
    Skóra intensywnie odżywiona
    Zmarszczki wypełnione
    Cera jasna i pełna blasku
    Nieregularności skóry mniej widoczne


TEST KLINICZNY - PO 4 TYGODNIACH
    Korekta wszystkich objawów starzenia się skóry
    Nawet głębokie zmarszczki zredukowane
    Skóra jędrniejsza, a kontury twarzy przywrócony
    Cera promienna
    Przebarwienia mniej widoczne
    Pory zwężone
    Skóra intensywnie i długotrwale odżywiona
    Skóra promieniująca młodością


Dla jakiej cery się nadaje?
Dojrzała to na pewno. Poza tym jeśli występuje problem starzenia się skóry, przebarwień, wiotczenia, głębokich zmarszczek czy generalnie skóra jest zmęczona i posiada ziemisty kolor. Co prawda polecany jest dla cer suchych, ale moja mieszana również bardzo go lubi.

W pierwszej chwili miałam obiekcje ponieważ odżywczy krem kojarzy mi się zawsze z kosmetykiem o tłustej konsystencji i o bogatym składzie.
Już po pierwszym użyciu wiadomo, że mamy do czynienia z kosmetykiem luksusowym.
Gęsty i bogaty krem o niesamowicie gładkiej konsystencji idealnie rozprowadza się na twarzy. Bardzo dobrze stapia się ze skórą nie pozostawiając na niej absolutnie nawet minimalnej odrobiny tłustej warstwy. Niesamowity zapach, którego nie jestem w stanie zidentyfikować to jak połączenie delikatnych kwiatowych aromatów  z odrobiną zmysłowo pachnących drzew.
Kosmetyk daje niesamowitą przyjemność i komfort z jego użytkowania.


Mam również możliwość obserwować z dnia na dzień jak moja skóra zaczyna się zmieniać pod wpływem kremu PREMIUM.  Jak następuje wygładzenie jej struktury i poprawa sprężystości.
Efekt starzenia zostaje spowolniony i zarówno ja jak i moja skóra jesteś tym zachwycone.
Polecany i na dzień i na noc, w moim przypadku działa kiedy śpię. Według takiej chronologii skóra czerpie zdecydowanie więcej składników odżywczych z kosmetyku i lepiej się regeneruje.
Luksusowy wygląd kosmetyk zawdzięcza słoiczkowi z grubego, matowego, czarnego szkła.
W zestawie otrzymujemy również szpatułkę do higienicznej aplikacji kosmetyku oraz satynowy woreczek, w którym możemy kosmetyk przechowywać tak, aby światło słoneczne nie wpływało negatywnie na jego działanie czy konsystencję.
Słoik ma pojemność 50 ml, ceny nie podaję, bo według Ceneo.pl (TUTAJ) rozbieżność jest niesamowita.
Kosmetyki marki Lierac można kupić w dobrych aptekach stacjonarnych bądź internetowych.
I przyznam szczerze, że krem odżywczy PREMIUM marki Lierac jest wart każdej wydanej na niego złotówki.

SKŁAD INCI:

21 października 2016

Jak przeżyć jesień? Ratuj się herbatką


Jesień..... bywają takie dni, że poziom energii i koncentracji dramatycznie spada w dół w ciągu dnia.....
Co robić, żeby się delikatnie podratować w takich momentach?
Jednym z moich sprawdzonych sposobów są herbatki ziołowe, rozgrzewające, energetyzujące.
Zrobiłam sobie mały przegląd produktów, które znajdują się na rynku i kilka propozycji wpadło mi w oko. Zatem zaczynam polowanie po sklepach. żeby przetestować wybrane pozycje i znaleźć bohatera tej pory roku.

Z ciekawszych smaków zainteresowały mnie:


Dilmah Cejlońska czarna herbata z aromatem wiśni i migdałów - 7,50 zł / 20 torebek
Dilmah Cejlońska czarna herbata z aromatem jabłka, cynamonu i wanilii - 7,50 zł /20 torebek
 



Pukka Turmeric Gold - herbata ziołowa z kurkumą - 20 zł / 20 saszetek
Pukka Rumianek, wanilia i miód manuka - 20 zł / 20 saszetek

 
Loyd Warming Tea osmaku słodkiej śliwki, figi z imbirem i cynamonem - 4,70 zł / 20 torebek
Loyd Miód Manuka z żurawiną, maliną i imbirem - 4,70 zł / 20 torebek
  
Herbaty smakowe uwielbiam tak bardzo, że te tradycyjne, czarne mogłyby dla mnie nie istnieć.
Robiąc zakupy, praktycznie zawsze stoję przed regałem z tym napitkiem i sprawdzam co nowego pojawiło się na rynku, a umknęło mojej uwadze. Ponieważ pogoda za oknem sprawia, że zaczynamy coraz gorzej funkcjonować, popadając w jesienną chandrę, może chociaż zmysły uda się od czasu do czasu rozpieścić smakowitą i aromatyczną herbatką.

Wszystkie wybrane marki mają w ofercie jeszcze wiele, innych, równie fantastycznych smaków. Oferty są tak rozbudowane, że każdy znajdzie coś ciekawego dla siebie.

Ciekawa jestem czy lubicie takie herbatki? I czy macie swoje ulubione smaki?
Czekam na propozycje w komentarzach.



16 października 2016

Top 5 – moje konturówki do ust: Dior, Armani, MAC, Inglot, Essence


Mam w swoich zbiorach kilka perełek, które z wielkim namysłem zostały wybrane i dlatego jeszcze bardziej cieszą. Komfort użytkowania każdej z kredek jest niesamowity. Kolorystyka jest również wybitnie „moja”. Mam nadzieję, że któraś z Was skorzysta z takiej podpowiedzi.


MARKI
Od dołu do góry:
  1. Essence Lipliner - 07 Satin Mauve
  2. Dior Lipliner Pencil - 573 Mauve Desinvolte
  3. Giorgio Armani Smooth Silk Lip Pencil - 12
  4. Inglot Soft Precision Lipliner - 74
  5. MAC Prep+Prime Lip
W świetle dziennym

KOLORYSTYKA I CENA
  1. Essence – to taki ciekawy odcień brudnego różu z niewielką domieszką brązu i purpury. Zdecydowanie najciemniejsza z całego zestawu. Cena 4,99 zł
  2. Dior – ciemny różany odcień z delikatnymi drobinkami. Cena 115 zł
  3. Armani – najbardziej naturalny kolor ze wszystkich moich kredek. Ciemny różany, ale dużą domieszką brązu. Daje naturalny efekt przy delikatnym, optycznym powiększeniu ust. Zdecydowanie lepiej wygląda na ustach niż na ręce. Cena 125 zł
  4. Inglot – brudnawy, naturalnie wyglądający ciemny róż. Cena 23 zł.
  5. MAC – jest to produkt transparentny. Cena 74 zł.
W świetle słonecznym

DZIAŁANIE
  1. Essence – precyzyjna i mięciutka. Może długo leżeć na ustach i nie wysusza ich. Świetnie zastępuje pomadkę do ust. Więcej można przeczytać w mojej recenzji (TUTAJ).
  2. Dior – precyzyjny, bardzo dobrze obrysowuje kontur ust. Niesamowita wręcz trwałość. Nie znika zbyt szybko nawet po nałożeniu błyszczyka. Z drugiej strony kredki znajduje się całkiem przyzwoity pędzelek do nakładania pomadki.
  3. Armani – precyzyjna i mięciutka. Ładnie obrysowuje usta i nie przesusza ich nadmiernie. Jako baza zastosowana pod pomadkę, podbija nieznacznie jej kolor i przedłuża zdecydowanie trwałość makijażu ust. Recenzja na jej temat pojawiła się niedawno (TUTAJ).
  4. Inglot – precyzyjna, ale już nie tak miękka jak poprzedniczka. Przedłuża wytrzymałość pomadki, obrysowuje usta w naturalny sposób. Nie może być stosowana jako zamiennik pomadki ponieważ daje wrażenie przesuszonych ust.
  5. MAC – produkt dwu-funkcyjny. Może być używana jako konturówka do obrysowania konturu lub jako baza pod pomadkę, w celu przedłużenia jej trwałości. Nie wpływa na przekłamanie koloru pomadki. W ekstremalnych przypadkach można ją użyć jako balsam do ust. Recenzja (TUTAJ).

WYTRZYMAŁOŚĆ
Bardzo żałuję, że zapomniałam zrobić zdjęcia jak zmywałam z ręki próbki kolorów.
Jako pierwsza poddała się kredka marki Essence, ale ze względu na jej kremową formułę nie oczekiwałam zbyt dużej trwałości.
Kolejną pomadką, którą pokonał płyn micelarny był Inglot. Trochę walczyła, ale nie zbyt długo, bo po drugim przetarciu nie było po niej śladu na ręce.
Armani jako trzeci zniknął ze skóry. Ale i tak bardzo tę kredkę lubię :-)
Najtrwalsza z mojego zestawu okazała się konturówka Diora. I tu mogę się śmiało podpisać obiema rękami. Jej wytrzymałość jest niesamowita i godna podziwu. Żałuję tylko, że nie jest trochę mniej sucha, aby mogła zastąpić pomadkę. No, ale nie taka jest jej podstawowa funkcja. 


Podsumowując uwielbiam wszystkie kredki. Jedne za trwałość, inne za odcień. Przy okazji chciałabym też wyjaśnić jedną rzecz, która denerwuje mnie już od jakiegoś czasu. Pewna blogerka modowa puszy się, że to ona wylansowała kredkę Inglota nr 74, niestety ja pracowałam na stoisku tej marki dłuższy czas i ten odcień zawsze najlepiej się sprzedawał. Ma tak uroczy kolor, że wpadał w oko większości klientek, więc nie rozumiem dlaczego ktoś publicznie takie bzdury opowiada :-P

Osobiście bardzo długo opierałam się przed używaniem tego typu kosmetyku. Mogę śmiało stwierdzić, że nie wiedziałam wtedy co czynię.
A konturówki bardzo Wam polecam. Są to kosmetyki, w które czasami warto zainwestować, żeby dłużej cieszyć się ulubionym makijażem.
Bardzo jestem ciekawa jakie są Wasze typy. Podzielcie się w komentarzach.



14 października 2016

Jesień na paznokciach - Essie Island Hopping (41)


Kiedy nadchodzi jesień nabieram ochoty na ciemne kolory ubrań, pomadek, no 
i oczywiście na paznokciach.

Odcień Island Hopping idealnie wpisuje się w obecne klimaty.
Dziwny kolor. Nie jednoznaczny. Dla mnie to takie rozgniecione jagody z odrobiną 
śmietanki. 
Na chwilę nawet letnio się zrobiło.


Lakier bardzo dobrze kryje. Jedną warstwą bez problemu pomalujemy krótkie paznokcie. Przy dłuższych potrzebne będą dwie warstwy lakieru.
Po wyschnięciu paznokcie pięknie się błyszczą i wyglądają bardzo elegancko.
Moja wersja (europejska) ma szeroki pędzelek, który bardzo ułatwia szybkie i precyzyjne malowanie paznokci.


Lakier ma pojemność 13,5 ml. Cena....sami wiecie, że jest uzależniona od sklepu i obecnie trwającej promocji. Standardowo jest to około 34 zł.
W środku posiada dwie metalowe kulki, które doskonale rozbijają produkt i zapobiegają 
jego zbrylaniu czy rozwarstwianiu się lakieru. Kolejną zaletą tej marki jest fakt, 
że pomimo użytkowania lakier nie gęstnieje.
Trwałość manicure jest całkiem przyzwoita około 5 dni. Z zastosowaniem bazy Millionails wytrzymuje tydzień z lekko powycieranymi końcówkami.


Skład: Ethyl Acetate, Butyl Acetate, Nitrocellulose, propyl acetate, Tosylamide/Formaldehyde Resin, Isopropyl Alcohol, 
Acetyl Tributyl Citrate, Tripheneyl Phosphate, Trimethyl Pentanyl Diisobutyrate, Ethyl Tosylamide, Steralkonium Bentonite, Styrene/Acrylate Copolymer, Diacetone Alcohol, Camphor, Polyvinyl Butyral, Stearalkonium Hectorite, Benzophenone 1, 
Citric Acid, Dimethicone, Silica, Trimethylsiloxysilicate. May Contain: CI 47005:1 (D&C Yellow #10), CI 47000 (D&C 
Yellow #11), CI 77163 (Bismuth Oxychloride), Mica CAS 12001-26-2, CI 19140 (Yellow 5 Lake), Polyethylene Terephthalate, 
CI 15850:1 (Red 7 Lake), CI 15850 (Red 6 Lake), CI 77891 (Titanium Dioxide), CI 15880 (Red 34 Lake), CI 77491 (Red Iron), 
CI 77499 (Black Iron), CI 77510 (Ferric Ammonium Ferrocycyanide), CI 75170 (Guanine), CI 42090 (Blue 1 Lake), CI 60725 (Violet 2), CI 17200 (Red 33), CI 77000 (Aluminum Powder), CI 73360 (Red 30), CI 26100 (Red 17), CI 42053 (Green 3), CI 77288 (Chromium Oxide Green), CI 77007 (Ultramarines), CI 77266 (Black 2), CI 45380 (D&C Red 21), CI 45410 (D&C 
Red 28), Polyester-3 (D&C Colorant) 
 

Bardzo lubię markę Essie i po raz kolejny jestem oczarowana kolorem. #essielove


11 października 2016

Zestaw Natural Spa z ekstraktami z owoców leśnych marki DermoFuture




Kiedy poproszono mnie o wybranie zestawu do testów miałam nie lada dylemat:
Green Tea&Lemongrass - Melon&Papaya - Forest Fruits.
Każdy z nich wydaje się cudny. Ale ponieważ od dziecka preferuję "ciemne" soki i owoce,
nie zastanawiałam się długo. Mój wybór padł oczywiście na Forest Fruits
 
Zestaw przychodzi zapakowany w srebrny karton. W środku znajdziemy masło do ciała
i żel pod prysznic.
 
Regenerujący żel pod prysznic300 ml
Regenerujący żel pod prysznic – to gęsty, przezroczysty żel z nawilżającymi mikrokapsułkami.
Po użyciu pozostawia na skórze uczucie gładkości. Już niewielka ilość fantastycznie się 
pieni. Miękka i pachnąca Owocami Leśnymi piana rozpieszcza zmysły podczas mycia ciała. 
Żel nawilża skórę, posiada odpowiednie dla skóry PH.
Sposób użycia: Nanieść na dłonie bardzo niewielką ilość żelu i rozprowadzić po ciele, uzyskując pianę. Unikać kontaktu z oczami. Spłukać ciało.
 
Skład INCI:

Regenerujące masło do ciała – 200 ml
Regenerujące masło do ciała z ekstraktami z owoców leśnych, wzmacniającymi naczynka krwionośne, działającymi przeciwzapalnie, nawilżająco oraz zmiękczająco. Masło do ciała zapewnia optymalną pielęgnację skóry dzięki mikrokapsułkom z witaminami, które pod wpływem ciepła rozpuszczają się i doskonale wchłaniają w skórę, pozostawiając ją jedwabiście gładką.
Sposób użycia: Nanieść na czystą skórę, rozprowadzić równomiernie masującymi ruchami 
na całym ciele lub wklepać. Produkt nie pozostawia tłustej warstwy na skórze.

Skład INCI:
Cały zestaw jest jedną wielką niespodzianką. Po pierwsze – zapach – oczarowuje od pierwszego użycia. Praktycznie można by pomylić masło do ciała z sufletem owocowym.
Urocze kuleczki, które znajdują się zarówno w żelu jak i maśle dosłownie roztapiają się 
na skórze.
Minimalna ilość żelu wystarczy żeby go mocno spienić, a masełko idealnie wchłania się 
w skórę nie pozostawiając na niej żadnej warstwy.


Pojemności kosmetyków 200 i 300 ml i cena 32,90 zł - to chyba każdy przyzna, że warto 
w taki zestaw się zaopatrzyć. Kupić komuś na prezent. Albo zrobić sobie samemu taki 
właśnie podarunek.
Ja jestem zachwycona i bardzo Wam polecam. Już za sam niesamowity i owocowy zapach.
Zestaw można zakupić w sklepie tenex24.pl

 

9 października 2016

Pielęgnacja cery z niedoskonałościami


Mam problem. I to całkiem sporych rozmiarów. Niekontrolowany nalot nieprzyjaciół dużego formatu na twarzy. Już dawno tak źle nie było.
Opisywałam całkiem niedawno problemy z używaniem pewnego kremu, który podrażnił mi skórę. Czytając wasze komentarze pod postem zaczęłam kojarzyć fakty, że i w moim przypadku nastąpiło zapchanie porów skóry, w wyniku czego na twarzy pojawiły się dosyć duże zmiany ropne :-(
Sądziłam, że jest to efekt comiesięcznych damskich przypadłości, ale sądzę, że zostały spowodowany tym nieszczęsnym kosmetykiem.
Jak z nimi walczę?

Produkty do mycia twarzy

Używam zamiennie dwóch żeli do mycia twarzy. Kosmetyków stworzonych dla cer tłustych i problematycznych.
Ducray Keracnym Gel Moussant – to nowość w mojej łazience ale już zdążyłam go pokochać za niesamowite działanie pielęgnacyjne. Łagodnie oczyszcza i myje skórę skłonną do trądziku. Więcej przeczytacie niebawem, ponieważ przygotowuję jego recenzję.
Under Twenty Intense Anti Acne – to właściwie żel micelarny, ale może służyć również do mycia skóry. Recenzja jest podlinkowana w nazwie produktu.


Produkty do pielęgnacji skóry problematycznej

Clinique Clarifying Lotion 2 – to kosmetyk, który już od wielu lat ma honorowe miejsce w mojej łazience. Jest podstawą mojej pielęgnacji. Jego właściwości złuszczające pomagają skórze regenerować się. I co najważniejsze bardzo dokładnie doczyszczają skórę. Ponieważ już o nim pisałam link znajduje się w nazwie produktu.
La Roche Posay Effaclar DUO+ magik, który pomaga zwalczyć praktycznie wszystkie problemy z niedoskonałościami. Ponieważ ponad 2 lata temu bardzo mi pomógł w walce o zdrową cerę, wracam do niego zawsze kiedy tylko zachodzi taka potrzeba. Link znajduje się w nazwie produktu.


Kosmetyki do zadań specjalnych

Pharmaceris Krem z 10% kwasem migdałowym – świetny do stosowania punktowo na noc. Wysusza wszystkie zmiany w przeciągu 2-3 dni. Bardzo się przekonałam do tego składnika jeśli chodzi o pielęgnację cery problematycznej. Dla mojej skóry jest najlepszym kwasem. Poza walką z pryszczami nie robi jej żadnej krzywdy. Link znajduje się w nazwie produktu.
Ducray Keracnyl Maseczka o potrójnym działaniu – moja cera bardzo się z nią polubiła. Ponieważ o tym kosmetyku również napisze kilka słów, powiem tylko, że cery tłuste pokochają glinkę, która znajduje się w składzie i świetnie oczyszcza pory skóry. Maska jest świetnie tolerowana przez skórę, a jej działanie jest widoczne praktycznie już po pierwszym użyciu.


Jestem stała w uczuciach. Przynajmniej jeśli chodzi o kosmetyki, które się u mnie sprawdziły i pomogły/pomagają mojej skórze od lat.
Posiadacze cer tłustych wiedzą jak trudno jest dobrać właściwą pielęgnację, która zadziała,
a nie będzie powodowała nadmiernego przesuszenia lub w skrajnych przypadkach odwodnienia skóry.
W moim przypadku tak zadziałał Effaclar DUO+. Ale z drugiej strony jestem wdzięczna za ten kosmetyk, ponieważ działa wyśmienicie i jest sprawdzonym od lat przyjacielem, który zawsze pomaga w podbramkowych sytuacjach. Moja rada to nie używać go codziennie. 2-3 razy w tygodniu, lub co drugi dzień, na zmianę z normalną pielęgnacją.
Tak samo jest z tonikiem Clinique. Według propozycji marki powinnam używać dla swojej cery numeru 3 lub nawet 4. Ale po latach prób i wielu zużytych butlach tego specyfiku stwierdzam, że 2-ka działa rewelacyjnie. Idealnie doczyszcza, ale nie powoduje żadnych perturbacji w postaci nadmiernego przesuszenia cery.  Uwielbiam i nie wyobrażam sobie bez niego pielęgnacji.

Ciekawa jestem jakie macie problemy z cerami i jak sobie z nimi radzicie?
Podzielcie się w komentarzach. Może komuś innemu takie informacje się przydadzą. 



8 października 2016

Jak wzmocnić odporność organizmu jesienią?


Nadchodzi ta pora roku, kiedy dookoła szaleją zarazki, praktycznie wszędzie spotykamy zarażone osoby, walczące z różnymi okrutnymi wirusami.
Co zdobić w takich momentach, żeby samemu nie wylądować w łóżku z gorączką i przeziębieniem?
Mam kilka sprawdzonych sposób, a raczej powiedziałabym, że nawyków, które zawsze stosuję w sezonie jesienno – zimowym i muszę przyznać, że działają bardzo dobrze.


Dieta – wprowadzamy do naszego pożywienia większe ilości czosnku i cebuli. Naturalnych antybiotyków, które pomogą naszemu organizmowi walczyć z zarazkami. Warto w tym miejscu wspomnieć, że nawet gotowane czosnek czy cebulka zachowują swoje zdrowotne właściwości.
Kolejnym drogocennym składnikiem są kwasy tłuszczowe Omega-3, które pobudzają produkcję białych krwinek i zwalczają szkodliwe dla naszego organizmu bakterie. Kwas Omega-3 znajdziemy w morskich rybach. Ewentualnie kto nie przepada za rybami może stosować suplement w formie tranu. U mnie od lat idealnie sprawdza się preparat o nazwie Iskial. Zaczynam go przyjmować praktycznie od października i robię to aż do wiosny. Sprawdzonymi suplementami są również jeżówka (echinacea) i żeń-szeń. Znajdziemy je między innymi w preparatach typu: Bodymax czy Echinacea.
Kolejnym smacznym nawykiem jest herbatka rozgrzewająca z korzenia imbiru i cytryny – posłodzona miodem. Nie dosyć, że smakuje wybornie to jeszcze wzmacnia moją odporność.
Poza tym standardem już jest wzbogacanie diety w składniki, które pomogą organizmowi uzupełnić niedobory witamin A, C i E.


Aktywność fizyczna – spacery, spacery i jeszcze raz spacery. Korzystając z ostatnich promieni słońca, pomagamy naszemu organizmowi uzupełnić niedobory witaminy D.
Umiarkowana aktywność, przynajmniej 3 razy w tygodniu sprawi, że nasz organizm będzie lepiej dotleniony, zwiększymy jego wydolność i rozwiniemy masę mięśniową. Zwiększymy po prostu wydolność całego organizmu.

Sen – warto się wysypiać, ponieważ przemęczony organizm łatwiej „łapie” z otoczenia wszelkie infekcje. Tu jeszcze wspomnę, że warto wietrzyć pomieszczenia, w których śpimy, czy przebywamy w ciągu dnia. Nawet przez 5 minut. Przed snem dobrze jest się odprężyć i zrelaksować po całym dniu.
Ciężko jest unikać w życiu stresogennych sytuacji, ale starajmy się chociaż je ograniczać, ponieważ mają bardzo duży udział w osłabieniu odporności organizmu.

Bardzo korzystnie byłoby się hartować zimną wodą, ale ja nie jestem w stanie przebrnąć tego etapu. Oczywistą oczywistością jest również ograniczenie używek typu kawa, alkohol czy papierosy, które niszczą witaminy i mikroelementy w naszym organizmie oraz zabijają komórki odpornościowe.


Domowe sposoby na wzmocnienie odporności - praktycznie w każdym domu znajdą się przekazywane od pokoleń jakieś sposoby, które wzmacniają naszą odporność. Nie zaszkodzi zatem spróbować niektórych z nich:
  • Syrop czosnkowy
    Utrzyj w moździerzu 30 niezbyt dużych ząbków czosnku. Zalej je sokiem z 3 cytryn i litrem przegotowanej, wystudzonej wody. Zakręć w słoju i odstaw na 3-4 dni w ciemne miejsce. Potem zażywaj profilaktycznie wieczorem łyżkę syropu.
    Uwaga! Czosnek obniża ciśnienie tętnicze krwi, dlatego hipotonicy powinni ostrożnie i z umiarem stosować syrop.
  • Syrop imbirowy
    Pokrój w cienkie plastry kłącze imbiru wielkości piłki tenisowej. Plasterki zmieszaj z dwiema szklankami cukru, trzema łyżkami przegotowanej wody i łyżeczką octu winnego. Podgrzewaj na wolnym ogniu, stale mieszając i nie dopuszczając do wrzenia, do momentu, aż powstanie gęsty syrop. Ostudź i pij codziennie po jednej łyżeczce mikstury rano i wieczorem. Niestety, nie jest to przepis dla diabetyków.
  • Winko aloesowe
    Wymieszaj ze sobą pół litra czerwonego półwytrawnego wina, 50 dag pokrojonych i zmiażdżonych liści aloesu (bez kolców!), 50 dag miodu i ewentualnie sok z cytryny. Odstaw w zamkniętym naczyniu w ciemne miejsce na 4-5 dni. Przecedź i pij łyżkę wina 3 razy dziennie (www.poradnikzdrowie.pl)
Mnie osobiście podoba się syrop imbirowy …. no i winko aloesowe :-)
Postaram się wypróbować te przepisy w najbliższej przyszłości.

Kochani pięknej i zdrowej jesieni Wam życzę. A jeśli macie jakieś fajne sposoby na wzmocnienie odporności to bardzo proszę podzielcie się nimi w komentarzach.


6 października 2016

Mocno rozczarowana kolekcją G by Baczyńska dla Rossmanna


Zacznę od tego, że lubię Panią Gosię i zawsze jej wiernie kibicuję.

Jak tylko dotarła do mnie informacja, że w Rossmannie będzie można znowu kupić ubrania i dodatki projektowane prze Panią Gosię bardzo się ucieszyłam.
Jednakże mój zachwyt gasł z każdą następną rzeczą, którą oglądałam w internecie.
Ubrania są bardzo ładne. Mają nowoczesny design. Kilka rzeczy nawet wpadło mi w oko, 
do momentu w którym nie ujrzałam rozmiarówki..... S/M. (edit 09.10.16 zwracam odrobinę honoru - znalazłam w Rossmannie rozmiar M/L - w ilości sztuk 3!!! na całą kolekcję).
No to już sobie kupiłam.

 
Hasło przewodnie tej kolekcji #modadlawszystkich – to najbardziej rozczarowujący slogan ostatnich lat.
Wystarczy, że masz bardziej sportową sylwetkę, czy choćby pokaźny biust i niestety kochana, musisz się obejść smakiem. Możesz zapomnieć o rozmiarach S/M rodem z działu konfekcji dziecięcej.



Smutno mi. Sytuacji nie uratują nawet te urocze torebunie, ponieważ nie mam ochoty nawet oglądać tych rzeczy.
Kochana Pani Gosiu, a może coś by się udało zaprojektować dla reszty dziewczyn?
Po świecie chodzi tyle fantastycznych kobiet w różnych rozmiarach. Je też trzeba ubrać!
Może gdyby to było chociaż M/L, to te piękne rzeczy nie zalegałyby później na półkach w Rossmannie, tak jak to miało miejsce w moim mieście, w przypadku poprzedniej kolekcji. Przesuwane z kąta w kąt, w efekcie końcowym zostały wyprzedane za jakieś grosze.

 
Zdjęcia pochodzą ze strony rossmann.pl

4 października 2016

Ducray Keracnyl Repair balsam pielęgnacyjny dla spierzchniętych ust

 
Usta są biedne. Narażone bezpośrednio na warunki atmosferyczne, kosmetyki kolorowe, a następnie demakijaż. Nic dziwnego, że czasami są przesuszone i spierzchnięte.
Znaleźć odpowiedni balsam do pielęgnacji również graniczy z cudem.
Pomimo, iż na rynku jest wiele kosmetyków, nie zawsze są one odpowiednie zarówno składem, zapachem, czy samym działaniem.


Balsam do ust Keracnyl REPAIR nadaje się idealnie do pielęgnacji ust spierzchniętych lub wysuszonych poprzez kuracje bądź przyjmowane leki. Odżywia - regeneruje - chroni.

Składniki aktywne:
  • hydroxydecine® stymuluje produkcję naturalnych czynników nawilżających* (NM F)
  • Kompleks witamin E i F skutecznie odżywia i regeneruje usta oraz przywraca komfort i elastyczność.
SKŁAD INCI:

Balsam nie zawiera ani substancji zapachowych, ani parabenów.
Należy go aplikować na usta tak często jak tylko zachodzi potrzeba.
Pojemność to 15 ml, jeśli chodzi o koszt to jest to około 15 zł.


Co mnie zaskoczyło w tym kosmetyku?
Praktycznie w kilka minut po aplikacji sprawił, że usta odzyskały miękkość 
i gładkość. Zostały idealnie nawilżone i przygotowane na regenerację, ponieważ balsam stosuję grubszą warstwą na noc. Rano usta są po prostu rewelacyjnie całuśne. Balsam jest niezwykle skuteczny i niesie ze sobą ogromną moc. Ultra bogata konsystencja odżywia, regeneruje i chroni delikatną skórę ust.


Tubka jest niezwykle poręczna, łatwo wycisnąć z niej pożądaną ilość kosmetyku pielęgnacyjnego, a zakończenie w kształcie kulki ułatwia aplikację i rozprowadzenie go na ustach.

Wiem, że znajdą się przeciwnicy parafiny znajdującej się w składzie. 
Ja nigdy nie miałam z tym składnikiem problemów i nie neguję kosmetyków, które mają ją w składzie. U mnie działa i świetnie się sprawuje, więc jestem bardzo zadowolona.
Jeśli cierpisz z powodu spierzchniętych ust to spróbuj balsam Keracnyl REPAIR marki Ducray. Tym bardziej, że na dworze wiatr i słota, a nasza skóra będzie potrzebowała więcej miłości i opieki w najbliższych miesiącach.

Kosmetyk otrzymałam do testów od marki Ducray.