29 listopada 2015

Jose Eisenberg Rouge & Noir EDP


Rouge & Noir
Czerwony & Czarny
Seksowny & Tajemniczy
Kusicielski & Niepokojący
Pożądający & Wyrafinowany


Rouge&Noir skradł moje serce od drugiego powąchania. Za pierwszym razem zapadł w mojej pamięci na tyle, że spodobał mi się, ale nie na tyle żeby posiadać całą butelkę.
Po kolejnym sprawdzaniu zapachu, podczas chłodniejszej pory roku dosłownie ugięły się pode mną kolana. Tak pięknego aromatu już dawno nie miałam okazji wąchać.



Jest słodki i ciepły, ale bardziej jako perfumy ogrzewające i aksamitne. Niesamowicie kobiece.

Nuty Głowy
begamotka, brzoskwinia, czarna porzeczka, Ylang-ylang

Nuty Serca
jaśmin, absolut różany, pszonak, kwiat pomarańczy

Nuty Bazy
tuberoza, benzoes, cedr, drzewo sandałowe, białe piżmo, wanilia


Pierwsze skrzypce gra zdecydowanie róża. Ale nie jest tak okrutnie dominująca jaką znamy z perfum, które używały dawniej nasze babcie.  
Róża z Rouge&Noir to taki ciepły, kojący uścisk, wręcz przytulenie się do skóry z nutką brzoskwini i odrobiną kwiatów. W kolejnej fazie ukazują się ogrzane słońcem śródziemnomorskie kwiaty pomarańczy z lekką nutką tuberozy w tle.
Wanilia wraz z drzewem sandałowym i białym piżmem daje zapachowi zaczarowaną głębię, idealną bazę, zmieniając zapach w niesamowicie kobiecy i zmysłowy. Zniewalający magnetyzm.


Rouge&Noir to perfumy, które zdecydowanie przyciągają uwagę i wprawiają w konsternację. Nie jest to zapach obok, którego można przejść obojętnie.
Na pewno nie jest wtórny.
Wyrafinowana i niezwykle kobieca kompozycja. 
Zapach dobrze się trzyma przez wiele godzin. Czasami na drugi dzień czuć jeszcze na skórze różany romans z Rouge & Noir.



Jest to zapach dla kobiety, której nie można szybko zapomnieć.
Zdecydowanie na wieczorne wyjścia, chłodniejsze dni, ale nie do pracy, bo męskie grono nie będzie potrafiło się skupić.
Zapach należy do kategorii kwiatowo-owocowej.
Rouge & Noir miały swoją premierę na rynku w 2000 roku. 
Występują w pojemnościach 30 ml, 50 ml i 100 ml. Dostępne są w Perfumeriach Sephora.






27 listopada 2015

The best of the best – pomadka MAC Syrup


Mało jest kolorów, które aż tak mi się podobają. Sami wiecie jak szeroka jest gama kolorów pomadek marki MAC. Na dzień dzisiejszy jest to około 180 odcieni.


Genialna konsystencja i różnorodność wykończeń sprawiła, że pomadki MAC wyróżniały się nie tylko na pokazach mody czy też w produkcjach filmowych, ale rozsławiły markę wśród zwykłych kobiet - klientek, które doceniły jakość na jaką mogą sobie pozwolić.
 Jedna z najbardziej lubianych przez wizażystów pomadek na świecie.


Pomadki MAC mają wykończenia:
  • Amplified
  • Amplified Creme
  • Cremesheen
  • Frost:
  • Glaze
  • Lustre
  • Matte
  • Retro Matte
  • Satin
PRZYKŁADOWY SKŁAD:
Ricinus Communis (Castor) Seed Oil, Trioctyldodecyl Citrate, Glyceryl Triacetyl Hydroxystearate, Euphorbia Cerifera (Candelilla) Wax, Octyldodecanol, Silica, Simmondsia Chinesis (Jojoba) Seed Oil, Beeswax (Cera Alba), Sesamum Indicum (Sesame) Seed Oil, Ozokerite, Copernica Cerifera (Carnauba Wax), Cetyl Ricinoleate, Microcrystalline Wax (Cera Microcristallina), Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Vanillin. May contain: Mica, Titanium Dioxide (CI 77891), Iron Oxides (CI 77491, CI 77492, CI 77499), Bismuth Oxychloride (CI 77163), Carmine (CI 75470), Blue 1 Lake (CI 42090), Red 6 (CI 15850), Red 6 Lake (CI 15850), Red 7 Lake (CI 15850), Red 21 (CI 45380), Red 28 Lake (CI 45410), Red 30 Lake (CI 73360), Red 33 Lake (CI 17200), Yellow 5 Lake (CI 19140), Yellow 6 Lake (CI 15985), Yellow 10 Lake (CI 47005), ILN23512.

OPAKOWANIE:
Czarny nabój (typowy dla marki) wykonany z matowego plastiku. Pojemność standardowa 3g. Kosztuje 86 zł.


WYKOŃCZENIE I KONSYSTENCJA:
Wykończenie typu „lustre”przypomina bardziej połączenie pomadki z błyszczykiem. Kolor jest bardziej transparentny, a na ustach pozostaje piękny połysk.
Dzięki bogatej konsystencji pomadka bardzo dobrze pielęgnuje delikatną skórę ust, a waniliowy zapach dodatkowo uprzyjemnia moment aplikacji.


KOLOR:
MAC określa go jako „pochmurny róż”. Przybrudzony róż w zimnej tonacji z lekką nutkę fioletu, purpury – idealny mauve. Stanowi doskonały kolor „ulepszonego koloru moich ust” MLBB i nadaje się praktycznie do używania: do pracy, na randkę, do makijażu ślubnego – wszędzie tam gdzie chcemy wyglądać świeżo i naturalnie.
Kolor Syrup pięknie koresponduje z karnacjami jasnymi do średnich z lekkimi żółtymi podtonami w skórze.
Kolor można łatwo budować od delikatnego do bardziej kryjącego.



Jestem stała w uczuciach. Jeśli polubię jakiś szczególny kolor to będę go używać do bólu.
Za mną wiele zużytych pomadek. Jedną jedyną, którą kupuję zawsze kolejny raz (chyba 5 lub 6) jest właśnie Syrup od MACA.
Niezmiernie zachwyca mnie barwa jak i konsystencja, która nawet podczas srogich zimowych zawieruch idealnie nawilża i pielęgnuje moje usta. Przy czym nie ma uczucia sklejenia warg. 
Wygląda niesamowicie naturalnie. Leciutko się błyszczy uwypuklając usta i odrobinę je powiększając. Tak jakby wygładzała drobne linie na brzegu warg.


Wiadomo, że przy takim wykończeniu pomadka nie będzie się długo utrzymywać na ustach, ale przecież zawsze można powtórzyć jej aplikację. Dla mnie jej używanie ma więcej plusów, więc nie stanowi to żadnego problemu.
Czy ją kupię ponownie? Oczywiście, że tak.
Jeszcze nie mam jej dosyć ♥


Znacie pomadki Mac? Macie swoje ulubione?



25 listopada 2015

Bielenda Professional Maska ujędrniająca ze złotem koloidalnym


Robiąc zakupy na Targach Beauty Forum, na stoisku marki Bielenda zwróciłam uwagę na maseczkę ujędrniającą. Moją ciekawość wzbudził ciekawy składnik jakim zdecydowanie jest dodatek złota koloidalnego w kosmetyku pielęgnacyjnym.


Złota maseczka ujędrniająca do twarzy ma silne właściwości nawilżające. Ujędrnia skórę, poprawia jej sprężystość oraz wzmacnia jej strukturę. Redukuje zmarszczki.
Przeznaczona jest do każdego rodzaju cery.
Dzięki takim składnikom aktywnym jak: złoto koloidalne (submikroskopijne cząsteczki czystego złota, posiadają unikalne właściwości pielęgnacyjne i regeneracyjne), mikrokolagen (wypełnia od środka zmarszczki i bruzdy mimiczne dając widoczny efekt), bio-Bustyl (wzmacnia skórę, zapobiegając jej wiotczeniu, napina i ujędrnia naskórek) czy ekstrakt z kawioru (intensywnie nawilża, regeneruje i poprawia sprężystość skóry) – wszystkie te składniki połączone pobudzają naturalną witalność komórek , wygładzają i spłacają zmarszczki, które już powstały. Poprawia się również stopień sprężystości i elastyczności naskórka.

SKŁAD: 

OPAKOWANIE i KONSYSTENCJA:
Miękka, duża tuba z której łatwo dozuje się odpowiednią ilość produktu.
Maska ma przyjemną, białą, kremową konsystencję, która ładnie trzyma się na twarzy.


Zapach delikatny lekko kwiatowo-apteczny nie jest ani nachalny ani w żaden inny sposób nie drażniący.


Za pojemność 175 ml zapłacimy około 42 złotych, co przy tej pojemności nie jest kwotą wygórowaną.

STOSOWANIE:
Maseczkę należy nanieść na skórę twarzy, szyi i dekoltu omijając okolice oczu. Należy pozostawić ją na około 15 minut, do momentu wchłonięcia się. Produktu nie zmywa się z twarzy!
Został przebadany dermatologicznie oraz nie był testowany na zwierzętach.


Jeśli chodzi o moją opinię to nawilżenie rzeczywiście jest solidne i skóra to czuje. Po dłuższym czasie stosowania możemy zauważyć, że poprawia się jakość naszej skóry. Ujędrnienie i regeneracja są widoczne. Ponadto skóra po takiej masce wygląda na bardziej rozświetloną, młodszą i pełną blasku. Nie wchłania się całkowicie, a resztki maski można po prostu wsmarować w skórę twarzy jak dobry krem odżywczy.
Na kartach produktu znalazłam również obietnicę producenta, że poprzez regularnie stosowanie tej maski mają zostać zlikwidowane przebarwienia i koloryt skóry powinien być bardziej wyrównany. Co do przebarwień – niestety u mnie nie jest widoczna jakakolwiek likwidacja czy chociażby rozjaśnienie plam.


Pomimo, iż jest to produkt z serii kosmetyków profesjonalnych marki Bielenda, doskonale i bezpiecznie nadaje się do stosowania samemu w zaciszu domowym. Jest dodatkowym, ale jakże relaksującym krokiem w mojej pielęgnacji. Jestem z tej maski bardzo zadowolona, a marką Bielenada zaczynam dążyć coraz większym zaufaniem i cieplejszymi uczuciami.






22 listopada 2015

YONELLE Biofusion Regenerating 3C – Krem Regenerujący 3C/SPF 10


Marka Yonelle tworzy kosmetyki infuzyjne o skutecznym działaniu przeciwzmarszczkowym, dla kobiet dojrzałych w przedziale wiekowym od 40+. Marka wyznaje zasadę, „ Nie sztuką jest zastosować w kremach wszystkie najnowsze aktywne składniki przeciwzmarszczkowe. Sztuką jest, by przebiły się one przez barierę naskórka, która na ogół jest nie do pokonania. Wtedy mogą skutecznie działać. To największe wyzwanie kosmetologii XXI wieku”. To zainspirowało założycielki marki Yonelle Jolantę Zwolińską i Małgorzatę Chełkowską do opracowania technologii NANODYSKÓW™, nośników w postaci płaskich krążków, które wypełnione substancjami aktywnymi, są w stanie transportować je aż do 14-stej warstwy komórek naskórka.


Seria Biofusion – to kosmetyki biologicznie regenerujące cerę wrażliwą, suchą, dojrzałą i poddatną na alergie czy też podrażnienia. Kosmetyki tworzą drugą skórę, o strukturze i proporcjach ściśle odtwarzających budowę naskórka. Dzięki BIOFUZJI są zdolne do wtapiania się w skórę i biologicznego naprawiania nieszczelności i uszkodzeń naskórka. 3C – potrójna, głęboko wnikająca witamina C (nanodyskowa, hydrofilowa i lipofilowa) działa rozjaśniająco na przebarwienia, stymuluje metabolizm i syntezę elastyny oraz kolageny. Co w efekcie końcowym daje nam wzmocnienie, ujędrnienie, poprawę struktury i redukcję zmarszczek. Oprócz ukojenia i odnowy cera zyskuje zdrowy, młodszy wygląd i świeżość. Ma miłą, gładką fakturę, jest doskonale nawilżona i elastyczna. 

 
SKŁAD:
NANODYSKI™, 3 formy witaminy C, ceramid 2, ceramid 3, lamelle cholinowe, kwas palmitylowy, alkohole C12-C16, fosfatydylocholina, lecytyna, aktywne peptydy, olej tsubaki, kwas hialuronowy.


YONELLE BIOFUSION Krem Regenerujący 3C
Jest kosmetykiem idelanym na dzień jak i na noc do silnej regeneracji i poprawy wyglądu cery. W spektakularny sposób poprawia jędrność i redukuje zmarszcaki odmładzając skórę, pozostawiając ją gładką i aksamitnie miękką. Te zachwycające właściwości kremu zostały osiągnięte dzięki nowatorskiej technologii BIOFUZJI, zapewniającej biologiczną regenerację naskórka; NANODYSKOM™ wypełnionym biopeptydami i neutralizatorem wolnych rodników oraz potrójnej witaminie C (która dzięki właśnie nanodyskom) ma zwiększoną wchłanialność w skórę 0 270%. Cera jest jędrna, ukojona i odzyskuje młodzieńczy wigor.
SPOSÓB UŻYCIA:
Krem nałóż szpatułką na opuszki palców. Pocierając, delikatnie go ogrzej, rozprowadź na twarzy i szyi cienką warstwą. Wykonaj krótki automasaż. W tym czasie skóra wchłonie cenne składniki kremu. Już po jednej aplikacji poczujesz zachwycającą gładkość skóry. To znak firmowy YONELLE.
 
Od pewnego czasu zwróciłam uwagę, że moja cera wizualnie prezentuje się o wiele lepiej. Przebarwienia, które mam na twarzy są znacznie bledsze i mniej widoczne pod makijażem. Generalnie gołym okiem widać postępującą z dnia na dzień zmianę. Skóra jest jędrniejsza, gładsza, owal poprawiony i mam wrażenie, że w magiczny sposób ubyło jej kilka lat. Zauważyłam również złagodzenie rysów twarzy, co mnie niesamowicie cieszy.
Krem ma miłą, aksamitną konsystencję, która ładnie wnika w skórę pozostawiając cieniutki film na jej powierzchni. Nie jest to tłusta warstwa, ale taka podobna do bazy, bo i makijaż ładniej wygląda na tak przygotowanej skórze i dłużej się utrzymuje w ciągu dnia. Subtelny, kwiatowy aromat również umila nam czynność aplikacji.
Pojemność kremu to 55 ml, a więc odrobinę więcej niż standarowa ilość tego typu produktu.
Na uwagę zasługuje też nowoczesny design słoika, który bardzo ładnie wygląda również jako ozdoba na półce w łazience.
Dołączona szpatułka, pomaga nam w higieniczny sposób użytkować produkt i na dłużej zachwać jego wspaniałe właściwości.
Jestem oczarowana nie tylko samym kremem Biofusion Regenerating 3C, ale również dopieszczeniem szczegółów, na które jako klientka zawsze zwracam baczną uwagę. W pierwszej chwili po otwarciu kartonika z kremem naszym oczom ukazuje się woreczek ze śliskiego materiału, który niczym prezent skrywa w środku prawdziwą niespodziankę dla naszej cery. Chyba najlepszy prezent jaki mogłam otrzymać.

 

Krem Biofusion Regenerating 3C jest zdecydowanie moim największym pielęgnacyjnym odkryciem tego roku.
Kosmatyki marki Yonelle można kupić na stronie firmowej yonelle.pl jak i w Perfumeriach Douglas.


Wykorzystane źródło:

21 listopada 2015

Wyniki rozdania urodzinowo-Mikołajkowego


Witajcie.
Chciałam serdecznie podziękować za tak liczny udział w rozdaniu.


Ponieważ udało mi się wszystko szybciutko dopiąć jak to mówią na „ostatni guzik”, dlatego też przychodzę już dzisiaj z wynikami rozdania.
Zwycięzcą zostaje : Justyna Łuczka

Dziękuję wszystkim serdecznie.
Justynka gratuluję wygranej i już napisałam do Ciebie maila.

Zapraszam również do obserwowania bloga, ponieważ niedługo znowu zorganizuję małe rozdanie.

Pozdrawiam
Aga



20 listopada 2015

Oriflame Giordani Gold Long Wear Mineral Foundation SPF15 - Mineralny podkład do twarzy


Podkład marki Oriflame Giordani Gold Long Wear jest to długotrwała formuła, która ma zapewnić pełne krycie przez cały dzień. 

 
Wzbogacona filtrem SPF 15 oraz zestawem drogocennych minerałów wulkanicznych pozyskiwanych z obszaru wulkanu Etna posiada właściwości regenerujące jak i odmładzające skórę.
Podkład ma również za zadanie:
  • zapewnić idealną gładkość,
  • perfekcyjny wygląd,
  • utrzymać krycie cały dzień,
  • chronić skórę filtrem SPF 15,
  • regenerować skórę,
  • odmładzać.
SKŁAD: 

Podkład dostępny jest w 5 odcieniach ( Porcelain, Light Rose, Light Ivory, Rose Beige, Natural Beige). Wybierając odcienie polecam dobór „na żywo”, ponieważ kolory w katalogu (według mojej opinii) nie oddają realnej kolorystyki. 


Mój kolor Natural Beige, okazała się być ciepłym beżem, zdecydowanie zbyt ciemnym jak dla mojej cery. Niestety kolor był dobierany na podstawie katalogu dostępnego w internecie. Ale latem idealnie stapiał się i wyglądał na skórze.


OPAKOWANIE:
Podkład ma standardową pojemność 30 ml i kosztuje około 63 zł.
Zapakowany jest w elegancką, szklaną buteleczkę zaopatrzoną w pompkę dozującą odpowiednią ilość produktu. Czarno złote elementy wykończeniowe wyglądają luksusowo.


KONSYSTENCJA:
Podkład jest kremowej konsystencji. Po aplikacji na twarzy nie daje efektu płaskiego matu, tylko daje takie satynowe, naturalne wykończenie. Idealnie się rozciera nie tworząc smug. Równie dobrze aplikuje się zarówno palcami jak i pędzlami.
Podkład jest bardzo wydajny - jedna „porcja” wystarczy na pokrycie twarzy.

Moja przetłuszczająca się cera nawet polubiła się z tym podkładem. Po aplikacji musiałam twarz przypudrować żeby makijaż trzymał się kilka godzin w stanie idealnym.
Nie wszystkie niedoskonałości były ładnie przykryte. Moje przebarwienia były mniej widoczne, ale nadal prześwitywały.
Kosmetyk nie powoduje zapychania porów. Bardzo ładnie zmywa się z twarzy podczas wieczornego demakijażu. Przez cały dzień dzielnie trzyma się na twarzy. Nawet podczas upałów nie wycierał się z twarzy i wyglądał bardzo naturalnie. Idealnie stapiał się ze skórą i doskonale wyrównywał jej koloryt. Nawet druga warstwa nie powodowała powstania efektu maski. Pomimo iż jest to podkład o przedłużonej trwałości nie zauważyłam efektu wysuszenia czy ściągnięcia buzi w ciągu dnia. Zauważyłam również, że jego bogata formuła lepiej spisuje się bez stosowania baz pod makijaż. W tym wypadku potwierdza się maksyma im mniej tym lepiej.
Kolor nie utlenia się w ciągu dnia.


Jestem bardzo zadowolona z tego produktu. I zaskoczona! Nie spodziewałam się, że podkład tej klasy może być taką fajną niespodzianką. 

Znacie produkty marki Oriflame? 
Możecie "coś" fajnego polecić? 



17 listopada 2015

Mini rozdanie urodzinowo-Mikołajkowe

Moje małe rozdanie jest między innymi podziękowaniem dla Was za cały rok, który razem spędziliśmy.


W skład zestawu wchodzą:
- La Roche Posay - miniatura płynu micelarnego 50 ml,
- Yankee Candle - wosk Mango Peach Salsa, 
- Clarins - miniatura kremu na dzień Super Restorative 5 ml,
- Essence konturówka do ust w kolorze 06 Satin Mauve,
- Clinique High Impact Mascara - miniatura  3,5 ml, kolor Black,
- Phyto maska silnie nawilżająca włosy 25 ml,
- Giorgio Armani Multi-corrective Rejuvenating Cream 3 ml,
- Giorgio Armani Youth Regenerator 3 ml,
- Lancome Tresor Body Lotion 50 ml.


Zasady zabawy są bardzo proste:
1. Zostań publicznym obserwatorem bloga.
2. Zgłoś się poprzez poniższy formularz

Dodatkowo możesz:
- polubić mój blog na Facebooku Lepsza Wersja Samej Siebie.
- polubić mój profil na Instagramie
- obserwować mój profil Google+
- udostępnić informację o rozdaniu u siebie na blogu lub w jakiś inny sposób


REGULAMIN:
1. Organizatorem rozdania jestem ja, autorka bloga Lepsza Wersja Samej Siebie.
2. Rozdanie trwa od dziś do 20.11.2015, a wyniki postaram się podać do 22.11.2015.
3. Na dane do wysyłki czekam 3 dni! Po tym czasie losuję kolejną osobę!
4. Koszt wysyłki pokrywam tylko na terenie Polski.
5. Nagrody są nowe, nieużywane i nie podlegają wymianie na równowartość pieniężną.
6. W rozdaniu mogą brać udział osoby pełnoletnie.
7. O wygranej powiadomię też bezpośrednio wysyłając email do laureata.
8. Wyniki ogłoszę na FB jak i w nowym poście.
9. Dane osobowe (imię, nazwisko, mail) nie są zbierane w celach innych niż weryfikacja zgłoszeń.
10. Przystępując do rozdania jednoznacznie zgadzasz się na warunki niniejszego regulaminu.

Akcja nie podlega pod ustawę o grach i zakładach /Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn/zm z dn. 29/07/1992

W komentarzu dajcie znać, że zgłoszenie poszło :-)

Życzę Wam powodzenia!




15 listopada 2015

Dr Irena Eris – zestaw kosmetyków pielęgnacyjnych z serii Telometric 60+


W okresie świątecznym można upolować prawdziwe perełki. Do takich należą właśnie zestawy kosmetyków Dr Irena Eris pojawiające się w sprzedaży w okresach świąt Bożego Narodzenia.


Kosmetyki z linii Telometric opierają się na bazie Telomerów, które uzyskały Medyczny Nobel 2009 roku. Aktywny składnik Telometric, opracowany przez Centrum Naukowo-Badawcze Dr Irena Eris ma za zadanie przedłużać życie komórki oraz zatrzymywać proces pogłębiania się zmarszczek. Utrzymuje on cząstki DNA, które znajdują się w komórkach w dobrym stanie, co opóźnia w znacznym stopniu wejście w fazę starzenia się fibroblastów (najważniejszych komórek skóry właściwej, odpowiedzialnych za produkcję podstawowych substancji strukturalnych skóry jak kolagen, elastyna czy kwas hialuronowy).
Seria Telometric polecana jest dla kobiet po 60 roku życia. Zapewnia spręrzystą skórę, wyrazisty kontur twarzy oraz ujednolicony koloryt cery.



W skład zestawu wchodzą trzy kosmetyki:
  • Skoncentrowany krem liftingujący SPF 15 na dzień - 50 ml
Krem poprawia elastyczność skóry i zapewnia jej jednolity wygląd poprzez wyraźne zmniejszenie zaczerwienień, przebarwień i bruzd. Zawartość hialuronianu sodu wpływa na wzrost elastyczności skóry o 14% i poprawę jej nawilżenia o 12%. Witamina B3 normalizuje ilość barwnika obecnego w powierzchniowych warstwach skóry, co zapobiega powstawaniu przebarwień. Naturalne oleje roślinne zapewniają efekt długotrwałej miękkiej, sprężystej i delikatnej skóry. Już po 3 tygodniach stosowania zmniejsza objętość, głębokość i liczbę zmarszczek. Oprócz tych wszystkich zalet krem posiada jeszcze filtr SPF 15, który dodatkowo ochroni skórę przed niekorzystnym działaniem promieni słonecznych.
SKŁAD:

  • Skoncentrowany krem napinający pod oczy SPF 20 na dzień i/lub noc - 15 ml
Zawartość białka z pszenicy w kremie zmniejsza szkodliwe działanie promieniowania UV. Jest to szczególnie ważne dla skóry pod oczami, znacznie cieńszej niż w pozostałych rejonach twarzy. Kompleks protein sojowych i ryżowych oraz biotechnologicznego peptydu drożdżowego wzmacnia podporowe włókna kolagenowe. Wzmocniona i odpowiednio chroniona siatka kolagenu i elastyny zapewnia poprawę mikro-cyrkulacji krwi, co prowadzi do znacznej redukcji sińców pod oczami i zmniejszenia worków pod oczami. Mało mówi się o zastosowaniu filtrów UV w kremach pod oczy. Dr Irena Eris jednak pomyślała i o tym, że delikatną skórę w tych rejonach oprócz odżywiania należy dodatkowo chronić przed promieniami słonecznymi. Po 3 tygodniach stosowania krem zapewnia redukcję objętości i liczby zmarszczek oraz ich znaczne spłycenie.
SKŁAD:

  • Naprawczy krem dermowypełniający na noc – 30 ml
Krem pobudza proces odbudowy skóry, przywraca jej napiętą, jednolitą strukturę i przeciwdziała jej wiotczeniu. Dzięki odpowiedniej zawartości hialuronianu sodu skóra utrzymuje właściwy poziom nawilżenia, co pozwala jej zachować funkcjonalność właściwą dla skóry młodej. Aktywna witamina C przeciwdziała przebarwieniom i plamom pigmentacyjnym, redukuje niekorzystny wpływ UV i hamuje procesy starzenia się skóry.
Polecany do codziennej pielęgnacji skóry kobiet po 60 roku życia (również dla skóry wrażliwej) na noc.
Stosowanie kremu zmniejsza objętość, głębokość i liczbę zmarszczek o 42% już po 3 tygodniach (poprawa u 71% badanych).
SKŁAD: 


Jak widzicie dwa kosmetyki są pełnowymiarowe, a jedynie krem na noc ma zmniejszoną o połowę pojemność. Dodatkowo w środku znajdziemy voucher rabatowy o wartości 50 zł przy skorzystaniu z zabiegów pielęgnacyjnych na twarz lub ciało za minimum 290 zł w Kosmetycznym Instytucie Dr Irena Eris.


Zestaw jest dedykowany osobom, które ukończyły 60 rok życia. Zatem będzie wspaniałym prezentem dla mamy, cioci czy babci.
Moja mama używa kosmetyków marki Dr Irena Eris już od ponad dwóch lat i muszę obiektywnie stwierdzić, że jej cera jeszcze nigdy tak dobrze nie wyglądała. Gładka, napięta, z ujednoliconym kolorytem. Jak czasami podaje swój wiek na przykład w przychodni wzbudza odrobinę konsternacji, ponieważ nikt nie chce jej uwierzyć w podawane cyferki. Obie lubimy markę Dr Irena Eris i chętnie wracamy do sprawdzonych kosmetyków.

Cena zestawu w Perfumerii Sephora to 159 zł, ale obecnie trwają dni VIP więc można go kupić z 20% rabatem.
Zestawy są również dostępne w sklepie internetowym sklep.drirenaeris.com/pl/



Wykorzystane źródło: http://sklep.drirenaeris.com/pl/

13 listopada 2015

Kobo – Puder do konturowania 308 Sahara Sand



Modne ostatnio konturowanie, daje nam całkiem nowe możliwości operowania światłem, zmiękczania rysów twarzy i jej modelowania. Technika strobingu jakoś do mnie nie przemawia, może dlatego, że jestem szczęśliwą posiadaczką cery przetłuszczającej się także po jakimś czasie od wykonania makijażu mam swój prywatny „glow” na twarzy. Jeśli jeszcze nie spotkaliście się z tą techniką, to zapraszam do Martyny na bloga Beauty by Martii, ponieważ w prosty i fajny sposób wyjaśniła na czym ona polega.

Jako, że cały czas rozglądam się za nowościami, które pojawiają się na rynku, w końcu w moje ręce wpadł puder brązujący do konturowania marki Kobo w kolorze Sahara Sand.


Marka Kobo posiada w swojej ofercie dwa kolory pudrów do konturowania
308 Sahara Sand i 311 Nubian Desert

Jest to matowy, prasowany puder, który nadaje skórze odcień zdrowej, no i oczywiście naturalnej opalenizny.


Kolory wpadają lekko w szarawy odcień przez co idealnie nadają się do konturowania i stwarzania cienia w miejscach, które chcemy schować lub wyszczuplić.
Produkt polecany jest do modelowania zarówno twarzy jak i ciała.


Jego pojemność to 10 g i kosztuje 19,99 zł. Jak się postaramy to obecnie można go kupić w Drogeriach Natura z 40% rabatem.

Od dołu: Kobo Sahara Sand, Inglot 505, Mac Strada

Wybierając kolor w drogerii popełniłam pierwszy podstawowy błąd, próbując go na dłoni. W efekcie końcowym okazało się, że źle dobrałam kolor. Puder jest zbyt jasny, ale spełnia swoje zadanie pozostawiając delikatny cień na policzkach. Ponieważ moje szyja jest zawsze znacznie jaśniejsza od twarzy, w tym miejscu kolor Sahara Sand spisuje się wręcz idealnie ujednolicając kolor mojej skóry.
Troszeczkę pyli przy nabieraniu na pędzel, ale nie jest to jakiś ogromny dyskomfort.

Skład: Talc, Mica, Caprylic/Capric Triglyceride, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Magnesium Stearate, Titanium Dioxide, Kaolin, Bambusa Arundinacea Stem Powder, Phenoxyethanol(and)Ethylhexylglycerin, [+/- Aluminium Oxide,CI 77492, CI 77491, CI 77499, CI 77711].

Ja miałam jeszcze jedną dziwną przygodę i tak naprawdę nie wiem czy jest to wina tego pudru czy też splot innych czynników, a mianowicie po kilku tygodniach regularnego stosowania nastąpił na twarzy wysyp niechcianych niespodzianek, które później musiałam leczyć kwasem migdałowym. Pisze to, ponieważ wiem, że są osoby, które muszą uważać między innymi na talk w składzie kosmetyku.  Po wyleczeniu cery wróciłam ponownie do używania tego produktu i żadne niespodzianki już się nie pojawiły.
Ciekawość pcha mnie jeszcze w kierunku drugiego koloru Nubian Desert i całkiem możliwe jest, że się na niego skuszę.

Znacie pudry do konturowania marki Kobo?

 





11 listopada 2015

DermoFuture Precision - Aktywny Kolagen w żelu


DermoFuture Precision to linia kosmetyków, które stanowią alternatywę dla zabiegów medycyny estetycznej i dermatologii. Marka wywodzi się ze Szwajcarii i dba o najwyższej jakości produkty oraz bezpieczeństwo ich użytkowania.
Innowacyjne formuły preparatów są stworzone w taki sposób, żeby zwalczać główne oznaki starzenia się skóry jak zmarszczki, bruzdy, utratę gęstości i jędrności skóry czy opadający owal twarzy.
Wszystkie składniki, których używa w swoich produktach marka DermoFuture poddawane są badaniom, testom i klasyfikacji oraz rygorystycznej kontroli końcowej.
Dzięki akcji testowania kosmetyków z Twoim Źródłem Urody  miałam możliwość przetestować Aktywny Kolagen w żelu.


Kolagen jest naturalnym białkiem, które występuje w tkance łącznej. Włókna kolagenowe znajdują się między innymi w ścięgnach, chrząstkach stawowych, ściankach tętnic i skórze.
Kolagen cieszy się dużą popularnością w przemyśle zarówno kosmetycznym, farmaceutycznym jak i spożywczym.
Jeśli chodzi o przemysł kosmetycznym odgrywa on znaczącą rolę w chirurgii plastycznej i dermatologii.
Ponieważ nasza skóra zaczyna się starzeć już po 25 roku życia, zastosowanie takich składników jak kolagen w kosmetyce stawia duże wyzwanie procesom odpowiedzialnym za starzenie się skóry.


Efekty stosowania kolagenu:
  • większa elastyczność, sprężystość i gęstość skóry,
  • zwiększona retencja wilgotności,
  • gładki, jedwabisty wygląd,
  • redukcja zmarszczek mimicznych,
  • wspomaga leczenie trądziku,
  • zwalcza rozstępy, blizny i żylaki,
Produkty z zawartością kolagenu mogą używać osoby o skórze wrażliwej, alergicznej i atopowej, gdyż nie powoduje on reakcji uczuleniowych. Aktywny kolagen w żelu DermoFuture przeznaczony jest dla skóry, suchej, dojrzałej lub wymagającej regeneracji.
Kolagen (białko młodości) stanowi 70% masy białek skóry i 30% całkowitej masy białka ludzkiego. Wraz z wiekiem niestety ulega on degradacji w naszym organizmie, co wpływa niekorzystnie na nasz wygląd.
Te braki przynajmniej na powierzchni skóry możemy łatwo uzupełnić Aktywnym Kolagenem w żelu. Uzupełniając białka kolagenu w komórkach, uelastycznia i wpływa na znaczną poprawę kondycji skóry. Poprawiając, gęstość i spoistość skóry wyraźnie ją odmładza, łagodzi rysy i poprawia owal twarzy. Sprawia, że skóra jest jędrniejsza, na dłużej zachowuje młody wygląd, zostaje również zmniejszona głębokość zmarszczek zarówno tych mimicznych jaki i nawet tych bardziej wyraźnych.

Skład:


OPAKOWANIE I KONSYSTENCJA:
Opakowanie to szklany słoiczek o pojemności 20 ml. Jak dozownik mamy szklaną pipetę, która doskonale odmierza nawet najmniejszą ilość produktu.
Konsystencja gęsta, bezbarwna, żelowa w pierwszej chwili pozostawia na skórze lepką warstwę, żeby po kilku chwilach wchłonąć się całkowicie do matu.


ZASTOSOWANIE:
Jako zabieg wygładzający, uelastyczniający i napinający skórę stosować raz dziennie na noc, na skórę całej twarzy i szyi przez okres około 30 dni.
Dla zwiększenia efektów i większej penetracji preparatu należy po wchłonięciu aktywnego kolagenu zastosować preparat dotleniający DermoFuture z koenzymem Q10. Produkt został przebadany dermatologicznie i nadaje się wyłącznie do użytku zewnętrznego.

Po prawie miesiącu stosowania mogę śmiało stwierdzić, że aktywny kolagen przyczynił się do znacznej poprawy nawilżenia mojej cery. Wygładzeniu uległa struktura skóry. Jest ona napięta i gładka w dotyku. Poprawa kondycji jest widoczna zarówno gołym okiem na czystej skórze jak i po nałożeniu makijażu. Jeszcze chyba nigdy tak ładnie i gładko nie rozkładał się na mojej skórze podkład bez zastosowania bazy.

Produkt jest niesamowicie wydajny. Patrząc na pojemność 20 ml zastanawiałam się na jak długo wystarczy, a tu okazało się, że trzy małe krople doskonale rozprowadzają się na skórze także oceniam mniej więcej to opakowanie na jakieś 2-2,5 miesiąca stosowania. Dzięki pipecie aplikacja jest prosta i higieniczna. 

 
Pomimo stosowania na moją problematyczną, przetłuszczającą się cerę nie odnotowałam żadnych przykrych niespodzianek, czy nadprodukcji sebum. Kolagen idealnie współpracował z moją skórą.
Aktywny Kolagen w żelu zdecydowanie spełnił moje oczekiwania.

Cena: 39zł / 20ml. Można go zakupić na stronie tenex.pl  



źródło informacji: www.tenex.pl